14.09.2017 10:53

Z Muzeum Motoryzacji skradziono Syrenę 104

Pod osłoną nocy nieznani sprawcy skradli z Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach Syrenę 104. Instytucja apeluje o pomoc w odzyskaniu perełki polskiej motoryzacji.

Z Muzeum Motoryzacji skradziono Syrenę 104
foto: Herranderssvensson, CC BY-SA 3.0

Syrena była dumą inżynierów FSO – to pierwszy (i tak naprawdę ostatni) w pełni polski samochód osobowy produkowany w PRL. Władze wolały sięgać po zagraniczne licencje niż inwestować w projektowanie własnych konstrukcji.

Kiedyś samochód, zwany pieszczotliwie „skarpetą”, nie cieszyć się zbyt dobrymi opiniami. Syrena była wykończona dość spartańsko, a dwusuwowy silnik (bardzo blisko spokrewniony z motopompą) nie zapewniał zbyt dobrych osiągów.

Teraz auto stało się obiektem westchnień kolekcjonerów, co przekłada się na jej wartość rynkową – Syrena, która została skradziona z muzeum, wyceniana jest na 30 000 zł.

To model 104, którego charakterystyczną cechą (podobnie ja wcześniejszych modeli) są drzwi „kurołapki” – otwierane w przeciwną stronę, niż we współczesnych samochodach.

foto: zrzut ekranu

Muzeum podkreśla, że dla właściciela zabytkowego pojazdu jego utrata jest równie bolesna, jak strata członka rodziny. W apelu umieszczonym na Facebooku pojawiła się prośba o przekazanie informacji o kradzieży jak największej liczbie znajomych – Muzeum ma nadzieję, że pomoże to w odzyskaniu Syreny.

Syrena była produkowana w latach 1957 – 1983. Auto zaprojektowano w FSO i to warszawska fabryka zajmowała się początkowo jej wytwarzaniem, z czasem linie produkcyjne przeniesiono do FSM w Bielsku. Łącznie wyprodukowano niewiele ponad pół miliona egzemplarzy samochodu.

Sentyment do marki został dostrzeżony przez producentów, którzy ogłosili chęć wprowadzenia do sprzedaży nowoczesnej wersji samochodu. Jeżdżący prototyp pokazała fabryka AMZ-Kutno, swoją wizję przedstawiło także AK Motor, które oficjalnie odkupiło prawa do nazwy od FSO.

Jechaliście kiedyś Syreną?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #News