29.02.2016 16:25

Auto używane – na co zwrócić uwagę?

Zakup samochodu używanego na polskim rynku można porównać z przechadzką po polu minowym. Nietrudno nadziać się na pułapkę, która potencjalnie może rozerwać nasz portfel na strzępy. Co zatem należy wiedzieć, by zminimalizować ryzyko zakupu auta z ukrytymi wadami?

Auto używane – na co zwrócić uwagę?
foto: kadr z wideo

Jedną z fundamentalnych zasad jest trzymanie emocji na wodzy – w końcu potrafią one być bardzo złym doradcą. Lepiej uzbroić się w dużą dozę nieufności i dociekliwości, szczególnie jeśli trafimy na pozornie idealny pojazd. W końcu można się tak bardzo pomylić, jak to przedstawił Volkswagen w swojej reklamie:

Na etapie samych internetowych poszukiwań wymarzonego auta, można z powodzeniem odrzucić sporą liczbę podejrzanych ofert. Pozwoli to nam zaoszczędzić zarówno czas, jak i pieniądze wydane na podróż w celu oględzin na żywo. Przeglądając ogłoszenia warto zwrócić uwagę na detale widoczne na zdjęciach oraz bardzo uważnie przeczytać sam opis – wielu handlarzy posługuje się podobnymi chwytami.

Cena

Zazwyczaj samochody znajdujące się w okolicach dolnego pułapu cenowego to szrot. Mają przekręcone liczniki, ukryte wady, a mimo to sprzedawca deklaruje perfekcyjny stan pojazdu. Jedną ze sztuczek handlarzy aut jest informowanie zainteresowanych o drobnych usterkach do naprawy, co ma na celu pozyskanie zaufania. Oczywiście zdarzają się jednostkowe odstępstwa od normy, ale to tylko wyjątki potwierdzające regułę. Warto być podejrzliwym względem czyhających okazji. W końcu jakie mamy podstawy żeby uwierzyć osobie trzeciej, że chce szybko odsprzedać samochód, bo nastąpiły niespodziewane okoliczności i potrzebuje natychmiastowych środków pieniężnych? To nic innego jak pewnego rodzaju zabiegi marketingowe.

Spasowanie

Bardzo często na samych zdjęciach wychodzi na jaw słabe spasowanie poszczególnych elementów karoserii lub widoczna gołym okiem różnica w ich odcieniach. W bezwypadkowych autach wszystkie szczeliny powinny być tej samej szerokości, a lakier tego samego koloru. Jeśli nic nie budzi naszych zarzutów, to podczas oględzin na żywo należy zwrócić uwagę na to, czy wszystkie lampy i szyby są oryginalne oraz z tego samego rocznika. Jednak nie warto popadać w skrajności – należy mieć na uwadze to, że mogło dojść do sytuacji, w której przednia szyba została wymieniona np. ze względu na pęknięcia lub odpryski. 

Tuning

Zazwyczaj montowanie niefabrycznych elementów ma na celu subiektywne polepszenie wyglądu auta względem pierwowzoru. Jednak szukając samochodów na rynku wtórnym, należy być podejrzliwym wobec wszelkich przeróbek. W końcu można przyjąć za zasadę, że kupując używane auto mamy większe szanse, by trafić na oszusta żyjącego ze sprzedawania szrotu, niż na prawdziwego pasjonata motoryzacji, który inwestuje swoje oszczędności w pojazd. Jeśli się przytrafi godny uwagi egzemplarz z niefabrycznymi elementami, może to być dla nas argument za tym, by trochę obniżyć cenę, wychodząc z założenia, że większość nieoryginalnych części zamiennych jest tańsza w porównaniu do seryjnych odpowiedników.

Jazda próbna

To zdecydowanie jedna z najistotniejszych obowiązkowych czynności podczas procesu zakupu auta. Jazdę próbną należy uznać za konieczność – w końcu może nas utwierdzić w dotychczasowych przekonaniach o samochodzie lub kompletnie zburzyć pozytywny obraz o nim. Pamiętajmy, że jeśli natrafimy na tym etapie na opory ze strony sprzedającego, możemy podejrzewać, że ma on sporo do zatajenia. Z kolei jak już pozwoli nam usiąść za kierownicą, warto wykonać łatwy test – jadąc po prostym, pustym fragmencie drogi, puśćmy kierownicę i sprawdźmy czy samochodu nie znosi na boki. To samo należy powtórzyć hamując. Ponadto zwróćmy uwagę na działanie elektryki, klimatyzacji i innych systemów.

Wnętrze

Siedząc w środku pojazdu, dobrze zwrócić uwagę na nadmiernie wytarte miejsca, które mogą świadczyć o tym, że np. deklarowany przebieg mocno odbiega od rzeczywistego. W końcu w pojeździe o przebiegu około 100 000 km nie powinno być śladów wytarcia na fotelach, drążku skrzyni biegów i kierownicy.

Serwis

Na sam koniec warto podjechać do zaufanego serwisu w celu poddania auta przeglądowi – fachowiec powinien wyłapać takie rzeczy, których sami nie będziemy w stanie dostrzec. Przy okazji potwierdzi on, czy nasze dotychczasowe, pozytywne opinie na temat danego auta były słuszne. Na tym etapie pamiętajmy o ograniczonym zaufaniu – jeśli sprzedawca zaproponuje wizytę w wybranych serwisach, musimy mieć świadomość, że sam mechanik może być podstawiony. Pamiętajmy, że wydanie pieniędzy na pojedynczy przegląd może nas uchronić przed zmarnowaniem większej sumy na auto, które może nie być warte nawet połowy zasugerowanej ceny…

Jakie są typowe zagrywki handlarzy?

Często udają oni osoby prywatne lub laików – zapytani o jakieś niedociągnięcia odpowiadają, że widocznie tak powinno być lub taka bolączka danego modelu. Niektórzy z kolei celowo zostawiają drobne uszkodzenia żeby odciągnąć uwagę kupującego od poważniejszych usterek. Nierzadką praktyką jest nagrzewanie silnika, którego praca na zimno świadczy o ukrytych wadach.

Należy zachować przezorność względem terminu ważności OC – może być opłacona tylko pierwsza rata. Nasze podejrzenia także powinna budzić dyspozycyjność sprzedawcy wyłącznie po zmroku, co może oznaczać, że chce coś zataić. Bądźmy również wyczuleni na oferty niewymagające wkładu własnego z pełną dokumentacją – to może być kolejny zabieg mający na celu omamienie i uśpienie czujności kupującego. Same papiery mogą być podrobione...

Jednak największą uwagę należy zwrócić na same dokumenty, czyli to czy samochód ma jednego właściciela, czy współwłaściciela. Łatwo w ten sposób utopić sporą sumę pieniędzy…

A Wy jakie macie doświadczenia z zakupem aut używanych?

Tagi: #Porady