12.09.2016 12:55

BMW X5 xDrive50i [TEST]

Trzecia generacja X5 jest ogromna, szybka i droga. Szczególnie w drugiej najmocniejszej odmianie w gamie – xDrive50i.

BMW X5 xDrive50i [TEST]
foto: Antyradio.pl

W stosunku do poprzednika, nowy model wyróżnia się bardziej aerodynamicznym nadwoziem – jego współczynnik oporu powietrza to 0,31 Cx – oraz zredukowaną masą własną, co jest zasługą zastosowania między innymi stali o wysokiej wytrzymałości, a także tworzyw termoplastycznych w bocznych panelach oraz aluminiowej maski.

Dane techniczne

X5 mierzy 4886 mm długości, 1938 mm szerokości i 1762 mm wysokości przy rozstawie osi 2933 mm. Pod maską testowego egzemplarza znalazła się jednostka benzynowa o pojemności 4,4 litra. Inżynierowie z Bawarii wykrzesali z niej potężną moc 450 KM oraz 650 Nm maksymalnego momentu obrotowego dostępnego w zakresie 2000-4000 obr./min.

Dzięki temu ten ogromny SUV jest w stanie rozpędzić się od 0 do 100 km/h w 4,9 sekundy i pomknąć 250 km/h. Biegami żongluje bardzo szybka skrzynia automatyczna o 8 przełożeniach, która świetnie wywiązuje się ze swojej roli. Odznacza się znakomitą reakcją na kickdown, a w łagodniejszych trybach potrafi zmieniać biegi w sposób niemalże nieodczuwalny dla pasażerów.

Silnik

Nie lada robotę robi również silnik. Można odnieść wrażenie, że praktycznie nigdy nie brakuje mu „pary”. Bardzo żywiołowo wkręca się na obroty i bezzwłocznie reaguje na każde polecenie kierowcy wydawane za pośrednictwem pedału gazu, od razu przekuwając jego zamiary w czyny. Na dodatek brzmi bardzo rasowo, jak na porządną „V-ósemkę” przystało.

Szybko napędza samochód i to niezależnie od prędkości, z którą podróżujemy. To imponuje tym bardziej zważywszy na fakt, że BMW w tej konfiguracji legitymuje się masą własną 2250 kilogramów. Jednak to wszystko ma swoją cenę, a mianowicie – spore zapotrzebowanie na paliwo. W cyklu mieszanym powinniśmy liczyć się ze spalaniem oscylującym wokół 14 l/100 km. Z kolei podczas spokojniej jazdy docenimy jednostkę za jej szlachetną, cichą pracę, a do uszu będą docierać głównie dźwięki toczących się kół.

Właściwości jezdne

Kierowca do wyboru ma 4 tryby jazdy. Pierwszy z nich – Eco Pro – sprawia, że silnik na dodanie gazu reaguje ospale. Łagodne traktowanie prawego pedału gazu ma pomóc uzyskać niższe zużycie paliwa. Tryb Comfort jest domyślnym. Ta kombinacja to najlepszy kompromis pomiędzy komfortem a dynamiką. Po przełączeniu na Sport lub jeszcze bardziej agresywny Sport+, reakcje na gaz będą natychmiastowe, co wraz ze świetną pracą silnika oraz zawieszenia zachęca do szybszej jazdy. Zniechęca za to elektrycznie wspomagany, bezpośredni układ kierowniczy.

Nie daje on należytego czucia niezależnie od wybranego trybu. Właściwy opór poczujemy jedynie na Sport i Sport+, ale nawet wtedy ciężko nam będzie wyczuć kiedy zbliżamy się do granicy przyczepności, tym bardziej zważywszy na odczuwalne opóźnienie z jakim działa. Ta niespójność sprawia, że kierowca musi dokonywać wielokrotnych, małych korekt toru jazdy, co nie sprzyja ani osobie prowadzącej pojazd, ani pasażerom.

W rezultacie nawet wprawny kierowca będzie potrzebować więcej czasu niż zazwyczaj, by oswoić się z samochodem. Już po przejściu na „ty”, BMW odwdzięczy się przyzwoitymi właściwościami jezdnymi, świetną trakcją, stabilnym zachowaniem przy wyższych prędkościach oraz niezłą zwinnością, zupełnie jakby ważył mniej niż w rzeczywistości. Przywyknąć będziemy musieli do przechylającego się nadwozia oraz tendencji do podsterowności.

Jednak X5 nawet w 450-konnej odmianie xDrive50i oferuje dość wysoki poziom komfortu i to pomimo 20-calowych felg Double Spoke wykonanych z lekkich stopów metali. Gorzej sobie radzi jedynie z następującymi po sobie niedoskonałościami nawierzchni. Cieszy za to bardzo dobre wyciszenie kabiny.

Wnętrze

BMW dopracowało również wnętrze. Najmniejszych zastrzeżeń nie budzi wykończenie oraz spasowanie detali. Do tego należy doliczyć bardzo dobry system multimedialny, który jest intuicyjny w obsłudze, co tym bardziej zaskakuje z racji wielu rozbudowanych funkcji. Spersonalizowanie ułatwia możliwość przypisania przycisków od 1-8 do poszczególnych warstw menu.

Pasażerowie pierwszego rzędu mogą dobrać wręcz idealną pozycję za kierownicą, dzięki bardzo szerokiemu zakresowi regulacji. Nawet przy podróży w 4 dorosłe osoby, nikt nie powinien narzekać na brak miejsca. Wygodna kanapa składa się w proporcji 40:20:40, a bagażnik ma pojemność 650 lirów. Po złożeniu tylnego rzędu siedzeń, będziemy dysponować 1870 litrami.

Cena

Jak na bawarski samochód przystało, kosztuje niemało. Za bazową odmianę X5 xDrive50i musimy zapłacić od 358 800 zł. Jednak wystarczy dobrać parę dodatków i wskoczymy na pułap mocno przekraczający 400 000 zł.

Tagi: #BMW #Testy