29.08.2016 11:15

Infiniti Q30 2.0t AWD Sport [TEST]

Takiego modelu w swojej gamie Infiniti jeszcze nie miało. To nie tylko pierwsze kompaktowe auto japońskiego producenta, ale także pierwszy samochód oparty na modelu Mercedesa.

Infiniti Q30 2.0t AWD Sport [TEST]
foto: Antyradio.pl

Q30 dzieli bowiem modułową płytę podłogową oraz wiele innych elementów z klasą A, między innymi silniki. Pod maską testowanego egzemplarza znalazła się 2-litrowa jednostka o mocy 211 KM i 350 Nm maksymalnego momentu obrotowego, osiąganego już od 1200 obr./min. Auto rozpędza się od 0 do 100 km/h w 7,3 sekundy i potrafi osiągnąć prędkość maksymalną 230 km/h. Biegami żongluje 7-biegowa przekładnia zautomatyzowana z dwoma sprzęgłami, przekazująca moment obrotowy pomiędzy wszystkimi 4 kołami.

Jednostka chętnie wchodzi na obroty już przy niskich prędkościach wału korbowego, żwawo zapędzając wskazówkę obrotomierza pod czerwone pole, a w dodatku niezwłocznie reaguje na dodanie gazu. Niestety do życzenia sporo pozostawia przekładnia – nie zachwyca reakcją na kickdown, ani szybkością z jaką zmienia biegi. Do tego w trybie ręcznym nie pozwala przejąć całkowitej kontroli, ingerując w poczynania kierowcy.

Nieco lepiej sytuacja wygląda po przejściu w tryb S – dzięki zmienionej charakterystyce, jednostka dłużej jest utrzymywana na średnich i wysokich obrotach, co też odbija się na zużyciu paliwa. W mieście Q30 zadowala się około 10,5 litrami na 100 kilometrów – zbliżony wynik uzyskamy również na autostradzie. Jednak przy przepisowej jeździe poza miastem osiągniemy rezultat oscylujący wokół 6-7 l/100 km.

Właściwości jezdne

Już przy pierwszym kontakcie z tym autem, odczujemy, że jest ono nastawione na kierowcę. Układ kierowniczy jest bezpośredni – potrzeba 2,4 obrotów od oporu do oporu – i w dodatku przekazuje szereg informacji o tym, co się dzieje z przednimi kołami, pracując przy tym z wyczuwalnym oporem. Q30 jest zwinne i chętnie zmienia kierunek jazdy, zapewniając pokłady przyczepności. Jednak przy odważniejszym pokonywaniu zakrętów, musimy być gotowi na niewielką nadsterowność – to zasługa sporej masy własnej, wynoszącej 1545 kg. Za to na plus należy zapisać prace harmonijnego zawieszenia, skutecznie trzymającego nadwozie w ryzach.

Kierowcom o sportowych aspiracjach może przeszkadzać niekiedy zbyt mocno ingerujący system kontroli trakcji. Niestety Japończycy nie pozwalają na jego całkowitą dezaktywację. Możliwe jest jedynie zastosowanie półśrodka, czyli uśpienie tego „kagańca”. 

Wnętrze

Nie lada wrażenie robi również wnętrze – Infiniti jest solidne i dobrze wykonane. Niektóre z elementów wykończono materiałem przypominającym w dotyku zamsz. W rzeczywistości to opracowany we Włoszech trwały, wodoodporny materiał stworzony z surowców wtórnych. Japoński producent twierdzi, że szukając faktury najprzyjemniejszej w dotyku, przeprowadził testy z udziałem setek osób. To było punktem wyjścia do stworzenia unikatowego, wytrzymałego i przyjemnego w dotyku kolejnego materiału Sofilez, pokrywającego między innymi podłokietniki.

Przyszłych właścicieli ucieszą także miękkie plastiki. Grymas na twarzy z kolei wywołać może system multimedialny, obsługiwany za pośrednictwem pokrętła lub dotykowego, kolorowego ekranu Infiniti Touch o przekątnej 7 cali. Ten, nie dość, że nie działa najszybciej, to jeszcze wymaga przyzwyczajenia.

Złego słowa nie można powiedzieć o wyciszeniu kabiny. Ponadto podróżujący w pierwszym rzędzie nie powinni mieć problemu z ustawieniem foteli, dzięki szerokiemu zakresowi regulacji. Za jedyne większe ograniczenie można uznać brak możliwości dostatecznego opuszczenia siedziska, przez co skazani jesteśmy na relatywnie wysoką pozycję za kierownicą. Rekompensują to dobrze wyprofilowane fotele, porządnie okalające ciało i zapewniające wysoki komfort. Za to nie najlepsza jest widoczność zarówno w przód – przez słupki dachowe i lusterka wsteczne – jak i w tył.

Q30 legitymuje się sporym bagażnikiem o pojemności 430 litrów. Ponadto Infiniti udało się wygospodarować dużą ilość miejsca na półki i schowki, czego nie można powiedzieć o przestrzeni dla podróżnych.

Co ciekawe, modele Q30 Sport 2.0 Turbo i 2.2 Diesel wyróżniają się bardziej agresywnym wyglądem, co jest zasługą niższego, bardziej utwardzonego zawieszenia. Mają również większe, wentylowane tarcze hamulcowe – według producenta, wolniej się nagrzewają, zapewniając przy tym większą skuteczność hamowania.

Systemy

Na pokładzie Q30 nie zabrakło również różnego rodzaju systemów bezpieczeństwa. Kierowca do dyspozycji ma ułatwiającą parkowanie panoramiczną kamerę 360 z funkcją wykrywania ruchomych obiektów (MOD – Moving Object Detection) oraz przednie i tylne czujniki. W razie wykrycia niebezpieczeństwa, włączony zostanie alarm dźwiękowy. Liczyć można również na automatyczne parkowanie – system wykorzystuje 12 czujników, dzięki którym jest w stanie określić czy miejsce parkingowe się nadaje. Następnie należy nacisnąć przycisk, aby potwierdzić parkowanie. Kierowcy pozostanie jedynie obsługa pedałów gazu i hamulca, a Q30 dokona reszty, parkując równolegle lub prostopadle.

Z kolei system ostrzegania o niekontrolowanej zmianie pasa ruchu monitoruje oznaczenia pasów na jezdni i w razie zjeżdżania do krawędzi pasa, ostrzeże sygnałami wizualnymi, dźwiękowymi, a także wibracjami na kierownicy.

Umilić jazdę na autostradzie ma inteligentny tempomat ICC o pełnym zakresie prędkości. Ma on za zadanie dostosowywać szybkość z jaką pojazd się porusza, do zmiennego ruchu ulicznego. Potrafi on nawet całkowicie zatrzymać pojazd, a jeśli warunki na to pozwolą – ponownie rozpędzić się do ustawionej wcześniej prędkości.

Kolejnym udogodnieniem jest system rozpoznawania znaków, wykorzystujący kamerę do wykrywania ograniczeń prędkości. Za jego pomocą wyświetlane są komunikaty na tablicy zegarów. Za „kropkę nad i” uznać można asystenta hamowania, który potrafi samoistnie zatrzymać pojazd w razie wykrycia niebezpieczeństwa, zapobiegając kolizji.

Cena

Infiniti Q30 to bardzo solidny samochód, a 2-litrowa 211-konna jednostka jak najbardziej pasuje do charakteru tego pojazdu. Jednak największą wadą tego modelu jest… cena. Ta startuje z pułapu 158 876 zł! Za 124 zł więcej można pozwolić sobie na zakup 317-konnego Forda Mustanga...

Tagi: #Infiniti #Testy