30.12.2015 13:50

Nissan Qashqai 1.6 DIG-T [TEST]

Nissan Qashqai to auto, od którego zaczęła się wielka moda na crossovery. Czy druga generacja tego bestsellera to godny następca pierwowzoru?

Nissan Qashqai 1.6 DIG-T [TEST]
foto: Antyradio.pl

Sama koncepcja na ten samochód mogła wydawać się chybiona – w końcu to rodzinny hatchback, który chce być SUV-em. Recepta na katastrofę gwarantowana? Nic bardziej mylnego. Inżynierom Nissana udało się stworzyć wysokiej jakości wielofunkcyjny samochód, który został doceniony przez klientów na całym świecie.

W stosunku do swojego poprzednika, nowy Qashqai urósł niemalże w każdą ze stron – na długość zyskał 4 cm (437 cm), na szerokość 1,7 cm (180 cm), a rozstaw osi został zwiększony o 1,6 cm – 264,6 cm. Z wysokości nadwozia ścięto 2 cm, prześwit zmniejszono o 1 cm (do 18 cm), a masa własna pozostała prawie bez zmian – z silnikiem 1.6 DIG-T o mocy 163 KM Qashqai waży 1365 kg, czyli o 10 kg więcej niż adekwatna wersja poprzednika, napędzana 140-konnym benzyniakiem 2.0.

Zobacz nasze wideo:

Wnętrze

Wnętrze nowego Qashqaia zostało porządnie wykończone, a materiały bezbłędnie spasowane. Miejsca nie brakuje, plastiki są dobrej jakości, a w górnej części kokpitu – miękkie w dotyku. Nissan imponuje ergonomią oraz łatwością obsługi wszelkich instrumentów. Duży zakres regulacji, zarówno kierownicy w obu płaszczyznach jak i wygodnych, miękkich foteli, pozwala na dobranie odpowiedniej pozycji do jazdy. W odmianie Tekna fotel kierowcy i lusterka są sterowane elektrycznie. Podobnie ze wszystkimi szybami. Niestety, wyłącznie okno kierowcy jest podnoszone i opuszczane automatycznie.

W drugim rzędzie siedzeń podróżuje się wygodnie – nie brakuje miejsca na nogi, a także nad głowami. Nieco gorzej jest z przestrzenią na barki.

Za pomocą dźwigni umieszczonych od wewnętrznej strony foteli pierwszego rzędu reguluje się podparcie lędźwiowe. Jedynie do działania asystenta martwego pola trzeba przywyknąć – umieszczenie wewnątrz lampek sygnalizujących o tym, że jakiś pojazd znajduje się poza polem widzenia, jest nieco gorszym rozwiązaniem od konwencjonalnego. Diody błyskające w lusterku lepiej wywiązują się z tej roli.

Na konsoli centralnej wygospodarowano miejsce na 5-calowy, dotykowy ekran systemu multimedialnego. Działa on szybko, a jego obsługa należy do bardzo intuicyjnych, wręcz bajecznie prostych. Nie inaczej jest z komputerem pokładowym na desce rozdzielczej, sterowanym przy użyciu przycisków na wielofunkcyjnej kierownicy.

Jak na crossovera przystało, Qashqai oferuje nieco więcej przestrzeni nad głowami w stosunku do kompaktowych hatchbacków takich jak Ford Focus. Łatwiej się także do niego wsiada, dzięki fotelowi znajdującemu się na wysokości pośladków. Wyższa pozycja za kierownicą pozytywnie wpływa na widoczność, a dla wielu osób także na subiektywne poczucie bezpieczeństwa. Racjonalistów ucieszą dobre wyniki w testach zderzeniowych EuroNCAP. Nissan zdobył ogólną notę 5 gwiazdek, oferując wysoką ochronę dorosłych pasażerów na poziomie 88%, dzieci – 83%, a pieszych – 69%. Działanie asystentów oceniono z kolei na 79%.

Bezpieczeństwo

Jak na współczesne auto przystało, Qashqai oferuje bogate wyposażenie seryjne z zakresu bezpieczeństwa. Standardem są ESP, Isofixy przy tylnych siedzeniach, przednie (kierowcy i pasażera), boczne i kurtynowe poduszki powietrzne, sygnalizator braku zapięcia pasów bezpieczeństwa, system kontroli ruchów nadwozia – delikatnie dohamowuje pojazd, tak aby ograniczyć nieprzyjemne ruchy nadwozia i zwiększyć komfort podróżowania. Ponadto do dyspozycji kierowcy są systemy toru jazdy, kontroli ciśnienia w oponach, wspomaganie ruszania pod górę oraz zabezpieczenie drzwi drugiego rzędu przed otwarciem przez dzieci.

Tekna

Najbogatsza wersja Tekna oferuje pakiet bezpieczeństwa Safety Shield, za którym stoi osiem współpracujących ze sobą systemów. Są to adaptacyjne światła drogowe, rozpoznawanie znaków drogowych, ostrzeżenie o niezamierzonej zmianie pasa ruchu, elektryczny hamulec awaryjny, ostrzeżenie o poruszających się obiektach dookoła pojazdu, asystent martwego pola oraz ostrzeżenie o zmęczeniu kierowcy.

Bagażnik

W ustawnym bagażniku z seryjnym kołem zapasowym wygospodarowano 401 litrów. Bardzo funkcjonalnym rozwiązaniem jest podwójna, dzielona podłoga, dzięki której można np. podzielić bagażnik na pół. To świetne rozwiązanie, gdy na przykład włożymy tam tylko jedną torbę z zakupami. Po złożeniu kanapy powstaje płaska podłoga, a pojemność przedziału bagażowego wzrasta do 1585 litrów.

Jazda

Układ kierowniczy w trybie Sport pracuje znacznie efektywniej, jednak wciąż jest nieco za wiotki i szczególnie w środkowym położeniu brakuje mu bezpośredniości. Z drugiej strony, szybko reaguje na wszelkie polecenia i daje przyzwoite czucie o tym, co się dzieje z autem. Od oporu do oporu potrzebuje 3,1 obrotów kierownicą.

Za to cała reszta jest bez zarzutu – drążek skrzyni biegów dobrze leży w dłoniach. Choć ma nieco zbyt duże skoki między przełożeniami, odznacza się wysoką precyzją. Zawieszenie jest dość sztywne i pracuje cicho. Co ważne, szybko i skutecznie wybiera nierówności, oferując dostateczny poziom komfortu, mimo 19-calowych felg z oponami o profilu 245/45. To bardzo dojrzały i bezpieczny w prowadzeniu samochód. W zakrętach zachowuje mnóstwo spokoju, stabilnie trzymając nadwozie w ryzach i skutecznie podąża za obranym torem jazdy.

Najmocniejszy w ofercie Qashqai z 1,6-litrowym, turbodoładowanym silnikiem o mocy 163 KM wyróżnia się wysoką kulturą pracy i ma mnóstwo chęci do nabierania obrotów. Praktycznie nigdy nie brakuje mu tchu, a co ważniejsze – ma niewygórowany apetyt. Przy 90 km/h zużywa średnio 5,6 l/100 km. Na drodze ekspresowej zapotrzebowanie na benzynę wzrasta już do 7,3 l/100 km. W mieście realnie można uzyskać wynik na poziomie 8,5 l/100 km.

Do prędkości 100 km/h crossover Nissana rozpędza się w 9,1 s i potrafi pojechać z prędkością 200 km/h. Elastyczność jest przyzwoita, choć przy niższej prędkości obrotowej i wyższych biegach trzeba chwilę poczekać aż turbina ożyje, co czyni przy 1750 obr./min. Co ciekawe, najmocniejsza odmiana tego japońskiego crossovera ma napęd jedynie na przednie koła, którego czasem brakuje przy ostrych zrywach. Zdarza się bowiem, że jego koła buksują. Przynajmniej na oponach zimowych, w jakie było obute testowane auto.

Codzienne obcowanie z Qashqaiem umilają system bezkluczykowy oraz automatyczny hamulec ręczny, który samoistnie zwalnia się przy ruszaniu. 

Ceny Qashqaia w testowanej wersji Tekna z silnikiem 1.6 DIG-T o mocy 163 KM startują z pułapu 109 700 zł. Japończycy dają gwarancję na 3 lata lub 100 000 km – przeglądy co rok lub po przejechaniu 30 000 km w wypadku turbodiesli lub 20 000 km dla silników benzynowych. Rozszerzenie gwarancji do 5 lat lub 150 000 km to wydatek 2555 zł.

Crossoverowi Nissana tak naprawdę niczego nie brakuje. To bardzo dobra propozycja, jednak w tej wersji kosztuje naprawdę sporo. W podstawowej odmianie wyposażeniowej ceny z 163-konna jednostką rozpoczynają się od 85 300 zł. Najtańszy w gamie jest Qashqai 1.2 DIG-T Visia o mocy 115 KM. Japończycy żądają za niego co najmniej 76 500 zł.

Tagi: #Nissan #Testy