10.10.2016 09:36

Seat Leon Cupra 290 [TEST]

Powstał na tej samej platformie, co Volkswagen Golf, a pod jego maską pracuje silnik znany z topowej odmiany R. Jednak wbrew pozorom, Seat Leon Cupra mocno różni się od swojego bardziej szlachetnego brata.

Seat Leon Cupra 290 [TEST]
foto: Antyradio.pl

Jedną z największych różnic jest cena. Za 290-konnego Seata w 3-drzwiowej odmianie hatchback oraz ręczną skrzynią biegów przyjdzie nam zapłacić 123 100 zł. Volkswagen życzy sobie 153 190 zł za 300-konnego Gola R w analogicznej wersji. Potencjalnych kupców nurtować może pytanie skąd ta dysproporcja...

Auto niemieckiego producenta bez wątpienia zostało dopracowane niemalże do perfekcji. Nieocenioną robotę w tym samochodzie wykonuje przede wszystkim napęd na obie osie 4Motion. Zapewnia świetną trakcję oraz znacząco poprawia osiągi. W praktyce nie tylko pozwala na rozpędzenie się o 0,6 sekundy szybciej do pierwszych 100 km/h, ale także w istotny sposób wpływa na charakter pojazdu.

Golf okazuje się znacznie łatwiejszy w prowadzeniu. W Seacie trzeba być gotowym na utratę przyczepności przednich kół przy każdorazowo skręconych kołach oraz wciśniętym gazie do dechy. Zbyt duży moment obrotowy sprawia, że auto wyjeżdża do zewnątrz łuku. To zachowanie może okazać się szczególnie zdradliwe przy mokrej nawierzchni oraz uśpionych systemach. Niestety nie da się ich całkowicie dezaktywować, tak jak w Volkswagenie.

Ponadto inżynierowie VW dopracowali ścieżkę dźwiękową wydobywającą się z rur wydechowych Golfa, która wedle uznania kierowcy może być wspomagana przez głośniki. Przy redukcji lub zmianie biegu na wyższych, usłyszymy dźwięk przypominający prażenie popcornu, czego może brakować w Seacie.

Kolejnym argumentem za wydaniem nieco ponad 30 000 złotych więcej za Golfa są bardziej harmonijne zawieszenie, lepszy system multimedialny, porządniejsze materiały we wnętrzu, a także niższy próg załadunkowy. To wszystko jednak nie zmienia faktu, że Seat Leon Cupra 290 jest kompletnym samochodem, w pełni wartym swojej ceny. Standardem w hiszpańskim pojeździe jest chociażby sportowy mechanizm różnicowy oraz sportowe, obniżone zawieszenie o zmiennej sile tłumienia (DCC).

Wnętrze

Do tego Leon oferuje dobrą pozycję za kierownicą, w dobraniu której pomaga płynna regulacja kąta pochylenia oparcia. Same fotele są wygodne i porządnie okalają ciało, a ścięta u dołu wielofunkcyjna kierownica dobrze leży w dłoniach. Za tym samochodem przemawia także łatwa obsługa, przyzwoite wykończenie i ergonomia. Nieco więcej można byłoby oczekiwać jedynie pod względem wyciszenia. Drążek skrzyni biegów ma krótki skok i pozwala na precyzyjne żonglowanie biegami. Tuż za nim znajdziemy konwencjonalny hamulec ręczny, który znacznie bardziej pasuje do charakteru pojazdu, niż elektryczny znany z Golfa R.

Właściwości jezdne

Po przekręceniu kluczyka w stacyjce usłyszymy zupełnie zwyczajny dźwięk silnika, sugerujący co najmniej o połowę niższą moc jednostki znajdującej się między przednimi kołami. Łagodnie traktując pedał gazu, możemy poczuć się w Leonie Cuprze jak w pospolitym hatchbacku. Seat zapewnia przyzwoity komfort, a jedynym mankamentem zawieszenia są wydobywające się spod podłogi stuki, co nie będzie miało większego znaczenia, jeśli zmienimy tryb na najostrzejszy – Cupra.

Momentalnie zmieni się charakter samochodu. Reakcje na gaz będą ostrzejsze, a chętnie wkręcająca się na wyższe obroty jednostka zacznie wydawać z siebie bardziej rasowe brzmienie. Precyzyjnie pokonywanie zakrętów ułatwia komunikatywny i bezpośredni układ kierowniczy, który potrzebuje od oporu do oporu 2 obroty kierownicą. Leon Cupra 290 prowadzi się neutralnie w zakrętach, wręcz wgryzając się oponami w asfalt – możemy w tym aucie liczyć na pokłady przyczepności. Przy gwałtownym odpuszczeniu nogi z gazu w zakręcie, trzeba być gotowym na niewielką i przewidywalną nadsterowność, bardzo łatwą do zniwelowania. Nie ma mowy o jakiejkolwiek nerwowości – auto cechuje stabilność. Do tego Seat jest zwinny, a uśpione ESP pozwala na ambitne pokonywanie zakrętów.

Silnik

Hiszpańscy inżynierowie wykrzesali z 2-litrowego, turbodoładowanego silnika 290 KM osiąganych przy 5500 obr./min. moment obrotowy rzędu 380 Nm dostępny jest w zakresie 1800-5500 obr./min. To oznacza, że to najmocniejszy seryjnie produkowany Seat w historii. Wrażenie robi także niewygórowanym apetytem na paliwo – w trasie można uzyskać wynik nawet 12 l/100 km, a w mieście zbliżyć się do rezultatu 8 l/100 km.

Wyposażenie

Podstawowe wyposażenie Leona Cupry 290 obejmuje między innymi 7 poduszek powietrznych – w tym 2 przednie, 2 boczne, 2 kurtyny powietrzne i poduszka kolanowa kierowcy – 4 zaczepy ISOFIX do mocowania fotelika dla dzieci w dwóch tylnych siedzeniach, wraz z górnymi pasami mocującymi, automatyczny hamulec pokolizyjny ograniczający skutki kolizji (Multi Collision Brake), system kontroli ciśnienia powietrza w oponach, blokada mechanizmu różnicowego przedniej osi VAQ, automatyczna klimatyzacja dwustrefowa Climatronic, elektrycznie sterowane szyby boczne z przodu, a także elektrycznie regulowane, podgrzewane i składane lusterka boczne.

Standardem jest take Cupra Drive Profile, pozwalający na wybranie jednego z 4 trybów jazdy, wpływających na reakcję silnika, jego brzmienie, pracę układu kierowniczego, adaptacyjnego zawieszenia, a także zmieniające oświetlenie wewnątrz pojazdu. Na zmianę różnorodnych parametrów pozwala system multimedialny Media System Plus z 6,5-calowym wyświetlaczem dotykowym, radiem z CD, mp3, złączami USB, 8 głośnikami, funkcją rozpoznawania mowy i sterowania głosem oraz monochromatyczny ekran TFT o przekątnej 3,5 cala. Do tego kierowca do dyspozycji ma tempomat oraz pakiety praktyczne z czujnikiem deszczu i zmierzchu. Nadkola Cupry wypełniają 19-calowe felgi aluminiowe, za którymi znajdziemy czerwone zaciski hamulców.

Najmocniejszy Seat Leon dostępny jest w jednej z 3 odmian nadwoziowych – 3- i 5-drzwiowy hatchback lub ST, czyli kombi. W przypadku tych dwóch ostatnich wersji możliwe jest zamówienie automatycznej skrzyni DSG o 6 przełożeniach – to wydatek 8200 zł. Klienci chcący się wyróżnić mogą zdecydować się na jeden z pakietów stylistycznych – Black, White, Orange.

Tagi: #Seat #Testy