13.04.2017 14:07

45 zakulisowych zdjęć z serii „Koszmar z ulicy Wiązów”

Nowy wymiar grozy zaserwowany przez Wesa Cravena przeszedł do historii gatunku i kina w ogóle. Zobaczcie zdjęcia zza kulis serii „Koszmar z ulicy Wiązów”.

foto: kadr z filmu

Każdy potwierdzi, że oszpecony Freddy Krueger to ikona, a słynny cykl grozy się nie starzeje. Każdy kto widział choć jedną osłonę nie jest w stanie od tego czasu spokojnie zasnąć.

Freddy Krueger to zgładzony lata wcześniej seryjny morderca dzieci, który jakimś cudem posiadł moc zabijania ludzi w trakcie ich snu – śmierć w ramach surrealistycznego koszmaru oznacza jednocześnie koniec życia w rzeczywistości. Założenia filmu były banalnie proste - wrzućmy kilkoro nastolatków, w tym nikomu nieznanego Johnny'ego Deppa, do jednego dzieła i naślijmy na nich maszkarę, która pragnie tylko ich śmierci. Efekt był piorunujący.

Wes Craven natknął się na prasowy artykuł, który mówił o imigrantach z Kambodży, którzy ginęli we śnie. Starali się nie zasypiać, tak jak bohaterowie klasycznego horroru z 1984 roku, ponoć jednak nawet to nie było w stanie ich uratować. Freddy miał być z kolei odzwierciedleniem chłopca ze szkoły, który dręczył młodego Cravena. Koszmar z dzieciństwa połączony z prasowym artykułem, reżyser przekuł w swój ogromny sukces na polu kina gatunkowego.

Zobaczcie zakulisowe zdjęcia z „Koszmaru z ulicy Wiązów”:

W 2015 roku Robert Englund, odtwórca roli Freddy'ego, wyznał, że z ochotą zobaczyłby prequel do wydarzeń z filmu z 1984 roku. Na dany moment ustały też wszelkie wieści od New Line Cinema. Studio planowało film „A Nightmare on Elm Street” mający być całkowicie świeżym rebootem. Nie miała to być kontynuacja „Koszmaru z ulicy Wiązów” z 2010 roku. Scenariusz miał napisać David Leslie Johnson, autor tekstów do „Gniewu tytanów”. 

Kevin Bacon wyznał, że z chęcią wcieliłby się w postać Freddy'ego Kruegera, zaś Englund podzielił się własnym pomysłem na nową odsłonę.

Najlepsza część serii to...

Tagi: #Duperele #Galeria #Koszmar z ulicy Wiązów