09.05.2017 16:11

5 najgorszych kwestii w historii horrorów

Znaną maksymę „tak złe, że aż dobre” można zastosować w szczególności do kina grozy. Jednak są przypadki, gdzie nie istnieje szansa, by ją zastosować. Oto piątka idiotycznie napisanych i fatalnie wypowiedzianych kwestii. 

5 najgorszych kwestii w historii horrorów
Foto: kadr z video

List tego rodzaju odnajdziecie całą masę w Internecie. Można je kompilować bez końca, bowiem historia kina (w szczególności horroru) nieustannie dostarcza przypadków totalnie beznadziejnych. Nikt nie jest w stanie obejrzeć wszystkich złych filmów – nawet specjaliści w tej dziedzinie poddają się po chwili, bo niskobudżetowych horrorów jest bezliku, a i filmy trochę lepsze realizacyjnie skrywają całą masę perełek do odkrycia.

Co najbardziej boli w horrorach? Aktorzy. Często są to po prostu amatorzy, którzy wcześniej nigdzie nie grali, albo dopiero uczą się swojego fachu. Nie wyklucza to jednak osób z pewnym doświadczeniem, czego przykładem będzie fragment z dość znanego filmu. Zresztą niejedna Hollywoodzka gwiazda musiała się przebijać przez filmy niższej rangi, zanim doszła na sam szczyt (Tom Hanks czy Brad Pitt). Jednak my w większości pokazujemy tych mniej znanych, którzy zaistnieli za sprawą YouTube’a.

Na pierwszy strzał może pójść scena z filmu, który po prawdzie powinniśmy umieścić cały. „Troll 2” z 1990 roku to rzecz tak zła, że doczekała się filmu dokumentalnego pod adekwatnym tytułem „Najlepszy gniot świata”. Oto moment, gdzie ojciec ruga syna za to, że nasikał na jedzenie. A dziecko chciało jedynie powstrzymać rodzinę przez zjedzeniem obiadu zawierającego breję złych trolli. Słowa ojca są epickie: „Nie sika się na gościnność”. Zobaczcie fragment:

Kolejnym jest slasher z 1983 roku „Dom pani Slater”. W jednej z „najlepszych” scen z tego dziś już kultowego horroru, blondwłosa Jodi Draigie popisuje się być może najokropniej wypowiedzianą kwestią w historii kina – „How do we know she is alive?” Posłuchajcie sami:

„Cicha noc, śmierci noc 2” to kolejny slasher z niezapomnianą sceną. Trudno powiedzieć, co tutaj jest lepsze – wykrzyczana kwestia „Garbage Day!” czy „złowieszczy” śmiech po dokonanym akcie. Zobaczcie:

„Egzorcysta II: Heretyk” z 1977 roku to jeden z najgorszych sequeli w historii kina. W scenie absolutnie niemożliwej do zrozumienia, Regan grana przez Lindę Blair stara się nawiązać konwersację z autystyczną dziewczynką. Już samo to zestawienie tworzy komiczny efekt, podbity chwilę później przez Regan opowiadającą o swoim opętaniu przez demona z wielkim uśmiechem na twarzy. Zobaczcie:

Na koniec coś dla fanów z rekinami. „Atak rekinów 3: Megalodon” jest jaki jest, ale ta konkretna scena to absolutny panteon najlepszych podrywów na ekranie. Oto klip:

Kamil Dachnij
Tagi: #Duperele