23.09.2016 10:56

A gdyby „Łotr 1” był animacją Pixara?

Baliście się, że Disney zrobi z „Gwiezdnych wojen” bajkę w stylu, z którego jest najbardziej kojarzony? Zobaczcie, co zrobiłby z nimi podlegający korporacji Pixar...

foto: kadr z wideo

Wykupienie Lucasfilmu przez Disneya wzbudziło mnóstwo kontrowersji pośród fanów gwiezdnej sagi, którzy obawiali się, że jej kolejne odcinki będą bez udziału George'a Lucasa robione pod ewidentnie młodszą publiczność i nie zachowają ducha klasycznej trylogii. Choć porzucenie starego „expanded universe” rozwścieczyło wielu z nich, większość miłośników „Gwiezdnych wojen” odetchnęła z ulgą po „Przebudzeniu Mocy”.

Siódmy epizod sagi nie okazał się wcale dziecinną komedią przepełnioną postaciami pokroju Jar Jara Binksa, nie pojawiła się też w nim Myszka Miki. Co prawda pierwszy z filmowych spin-offów, „Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie”, zapowiadany jest jako znacznie różniący się od regularnych części sagi eksperyment, jak jednak już sugerowały trailery, raczej nie pójdzie on w stronę infantylizacji gwiezdnego uniwersum.

...ale gdyby jednak? Co by się stało, gdyby Disney oddał władze nad mrocznym, wojennym spin-offem „Gwiezdnych wojen” swojemu słynnemu studiu od animacji komputerowych, Pixarowi? Gdyby zamiast Felicity Jones w rolę Jyn Erso wcieliła się Merida Waleczna, a zamiast Gwiazdy Śmierci była mowa o nowym statku dr. Porkchopa z „Toy Story”?

Przekonajcie się w tym mashupie:

Twórcy postanowili podłożyć dźwięk z drugiego trailera gwiezdnowojennego spin-offu pod charakterystyczne sceny z animacji Pixara, takich jak „Toy Story”, „Potwory i spółka”, „Iniemamocni” czy „W głowie się nie mieści”. Efekt jak widać chyba nie jest nawet aż tak straszny, a w niektórych scenach to naprawdę pasuje. Podobny patent zastosowano wcześniej z „Przyjaciółmi”.

Jeśli jednak takie połączenie nie przypadło Wam do gustu, możecie wciąż spać spokojnie. „Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie” nie zapowiada się na historię dla dzieci. Choć szefostwo Disneya jest przygotowane na to, że film nie będzie już bił rekordów popularności w tak spektakularny sposób jak „Przebudzenie Mocy”, jest spokojne o zainteresowanie swoim eksperymentem.

Jak oceniacie „Łotra 1” w stylu Pixara?

komentarze
Tagi: #Duperele #Gwiezdne wojny