14.10.2016 12:48

Aktorka z „Łotra 1” inspirowała się Florence Welch

Inspiracje potrafią przyjść z najmniej spodziewanych miejsc. Felicity Jones przygotowując się do roli w „Łotrze 1” szukała ich w teledyskach Florence and the Machine.

foto: kadr z filmu

Aktorka kształciła się na Oxfordzie i choć nie jest krytykiem sztuki, to potrafi opiniować dane dzieła. Gdy odwiedziła galerię sztuki w Toronto, przystanęła na dłuższą chwilę przy obrazie „Violence lucide” autorstwa Claude'a Tousignanta i wyznała, że jest w nim coś niezwykle prostego, ale i szczerego zarazem. Warto dodać, że płótno przedstawia wielką czarną kropkę na czarnym tle.

Felicity Jones obcuje jednak też z tą niższa kulturą konsumując teledyski na YouTubie. To właśnie one stanowiły dla niej inspirację do stworzenia postaci Jyn Erso. Wskazówki od reżysera oraz te zamieszczone w scenariuszu to jedno, a to czego aktorka nauczyła się z klipów Florence Welch to drugie. Przed rozpoczęciem zdjęć do „Łotra 1” w sierpniu 2015 roku karmiła się właśnie teledyskami od brytyjskiej wokalistki.

"

W ruchach Jyn jest dużo z sposobu poruszania się Florence. To stało się bardzo dużą częścią budowania postaci. Przemieszcza się niczym przetrzymywane w klatce zwierzę. Sceny walki Jyn zaczęły przypominać taniec. "

O samej postaci Jyn Erso zbyt wiele nie wiemy. Ujawniono, że będzie dowodzić grupie rebeliantów chcących wykraść plany budowy Gwiazdy Śmierci. O sposobie poruszania się postaci mogliśmy się przekonać w 1. zwiastunie „Łotra 1”, tym pokazanym podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio, finalnym trailerze, a także dzięki wydarzeniu Star Wars Celebration w Londynie, gdzie zerknęliśmy za kulisy realizowanego dzieła.

Pozostaje nam obejrzeć wymienione wcześniej zwiastuny, a następnie spojrzeć na poniższe wideo z zestawieniem tanecznych ruchów Florence Welch. Wnioski wysnujcie już sami:

Felicity Jones opowiedziała także o swoich innych inspiracjach, które jednak wykorzystuje nie tyle do samej roli, co do kwestii całej swojej kariery. Czy aktorka, której filmografia nabiera coraz wyrazistszych rumieńców, ma zamiar grać tylko w wielkich blockbusterach, czy może ma zamiar wybierać głośne dzieła, ale też prestiżowe?

"

Zawsze uważałam, że Michelle Williams jest świetna w tym co robi. Uwielbiam Sofię Coppolę, podobnie jak Wesa Andersona, Romana Coppolę, a także Andreę Arnold. "

Sukces Felicity Jones rośnie z roku na rok. Była nominowana do Oscara za rolę w „Teorii wszystkiego”, wkrótce będziemy mogli ją oglądać w „Siedem minut po północy”, a „Łotr 1”, jak łatwo się domyślić, będzie dla niej przełomem, a jej twarz będzie powszechnie rozpoznawana:

"

Wydaje mi się, że kiedy różne rzeczy układają się po czyjejś myśli, to należy się temu poddać i wykorzystać tę szansę. Nigdy nie wiadomo kiedy nadarzy się kolejna. "

Jones będziemy mogli zobaczyć już 14 października 2016 roku w kolejnej części ekranizacji książek Dana Browna, czyli w „Inferno”. Z kolei Florence Welch również ma związek z jedną z ostatnich premier kinowych, gdyż jej utwór można usłyszeć w „Osobliwym domu Pani Peregrine” Tima Burtona.

komentarze
Tagi: #Duperele #Florence and the Machine #Gwiezdne wojny