28.12.2017 01:27

Aktorka ze „Strażników Galaktyki” twierdzi, że teraz jest idealny czas na powstanie filmu o superbohaterkach Marvela

Karen Gillan, która w „Strażnikach Galaktyki” wciela się w postać Nebuli, twierdzi, że nie ma na co czekać i trzeba działać w kwestii filmu o superheroinach z MCU.

Aktorka ze „Strażników Galaktyki” twierdzi, że teraz jest idealny czas na powstanie filmu o superbohaterkach Marvela
foto: kadr z wideo

Już na początku listopada informowaliśmy Was, że aktorki wcielające się w superbohaterki w różnych filmach Marvela postanowiły zebrać się i użyć swoich mocy, by przekonać Kevina Feige do zrealizowania jednej produkcji, w której wszystkie żeńskie wojowniczki z MCU połączą siły na ekranie. W jednym z ostatnich wywiadów dla Indiewire, Karen Gillan, aktorka wcielająca się w postać Nebuli, przypomniała ten pomysł, podkreślając, że właśnie teraz jest idealny czas na to, by go zrealizować. Jak zauważyła:

"

Spójrz tylko na sukces Wonder Woman. To jasne, że wszyscy tego chcemy. "

nebula

Nie tylko sukces Wonder Woman jest dowodem na to, że film pod hasłem „girl power” sprawdziłby się teraz znakomicie. Głos kobiet jest dziś słyszalny, jak nigdy wcześniej, na ekrany wchodzi żeńska wersja „Ocean’s Eleven”, dr Who został kobietą, Ostatnią Jedi jest dziewczyna o imieniu Rey, a autorki akcji #metoo Człowiekiem Roku 2017.

Co najważniejsze, Disney nie musiałby tworzyć niczego na siłę, gdyż heroiny ze świata Marvela doskonale sprawdzają się na ekranie, zarówno w wersji seksownej i ostrej Czarnej Wdowy, jak i niepokornej Walkirii czy też niezależnej Gamory, a także jako czarne charaktery, co udowodniła Cate Blanchett w roli złowrogiej Heli.

Już niebawem dołączą do nich Captain Marvel w pierwszym solowym filmie superbohaterki z MCU oraz The Wasp – której udało się zająć równorzędne miejsce w tytule i filmie o przygodach Ant-Mana. Jeśli do tej ekipy dorzucimy jeszcze nieobliczalną Phoenix i zmiennokształtną Mystique, które już niebawem będą mogły stanąć we wspólnych szeregach z dziewczynami z MCU – naprawdę będzie z czego wybierać, gdyż każda z nich – podobnie jak Wonder Woman – mogłaby kilkoma zręcznymi ciosami pokonać kolegów z branży.

Oby tylko Kevin Feige faktycznie dostrzegł ten potencjał i zabrał się za realizację projektu jak najwcześniej, zanim DC zrealizuje swoje „Gotham City Sirens”. Bo choć Marvel wygrywa z DC w wielu kategoriach, filmowe DC zawsze chętniej stawiało na superbohaterki. A kiedy Harley Quinn w wykonaniu Margot Robbie połączy siły z równie niegrzecznymi Poison Ivy i Catwoman, nie zostawią zbyt wiele miejsca na podziw dla konkurencji z MCU. 

Natalia Hluzow
Tagi: #Captain Marvel #Marvel