01.12.2017 16:03

Baw się jak poplecznik Ciemnej strony Mocy. Do sprzedaży trafiła dyskotekowa kula w kształcie Gwiazdy Śmierci

Imperium kontratakuje... dyskoteki! Najnowszy gadżet „Star Wars” skierowany jest jednocześnie do wszystkich fanów disco. Oto dyskotekowa kula, którą nie pogardziłby sam Darth Vader. 

Baw się jak poplecznik Ciemnej strony Mocy. Do sprzedaży trafiła dyskotekowa kula w kształcie Gwiazdy Śmierci
foto: materiały promocyjne

Co „Gwiezdne Wojny” mają wspólnego z disco? Na pozór nic, ale tak naprawdę, bardzo dużo! W czasie kiedy na ekrany kin weszła pierwsza część kosmicznej sagi, tryumfy święciły dyskoteki, taneczne hity Bee Gees i obciachowe wdzianka. Rok 1977 należał do „Star Wars” i „Gorączki sobotniej nocy”. Jest jeszcze jeden element, który łączy słusznie minioną modę z historią o Jedi - kulisty kształt. Imperium zdobyło swoją potęgę dzięki Gwieździe Śmierci. Z niewyśnionych przyczyn bojowa stacja kosmiczna do złudzenia przypomina symbol schyłku lat 70. - dyskotekową kulę.

To samo spostrzeżenie przyszło do głowy osobie, która postanowiła stworzyć przedmiot łączący najlepsze cechy obu elementów popkultury. Wyobrażacie sobie Gwiazdę Śmierci pokrytą odbijającymi światło miniaturowymi lusterkami? Nie? No to macie!

Dyskotekowa Gwiazda Śmierci
Dyskotekowa Gwiazda Śmierci

Dyskotekowa Gwiazda Śmierci jest na tyle mała, że można ją bez obaw powiesić pod sufitem i rozkręcić naprawdę kosmiczną imprezę. 40-centymetrowa średnica i niecały kilogram wagi powinny zadowolić fanów disco. Przedmiot jest sprzedawany na oficjalnej licencji „Star Wars”. Niestety można go kupić jedynie za pośrednictwem sklepu internetowego ThinkGeek. Cena tego niezwykłego gadżetu to 49 dolarów, a więc około 175 złotych. Jeśli robisz sylwestra w stylu „Gwiezdnych Wojen”, to naprawdę warto. Po szalonej nocy zawsze możesz przyrządzić sobie na śniadanie gofra w kształcie Sokoła Millenium. A jak tylko minie kac, zabrać się za wypełnianie noworocznego postanowienia z imperialnym zestawem do ćwiczeń

Sergiusz Kurczuk