02.03.2017 13:11

„Doktor Strange”, czyli „Iron Man” po marihuanie, w szczerym zwiastunie

Oglądaliście kiedyś „Iron Mana”? A oglądaliście kiedyś „Iron Mana” po zapaleniu jointa (do czego zupełnie nie zachęcamy)? Jeżeli tak, to tak jakbyście już widzieli „Doktora Strange'a”.

foto: materiały prasowe + Dzik Pejnta

Ostatni część filmu o Tonym Starku ukazała się w 2013 roku. Opowieść o neurochirurgu, który staje się potężnym czarodziejem weszła do kin trzy lata później. Marvel chyba miał nadzieję na to, że widzowie zapomną jak wyglądała konstrukcja fabuły o Iron Manie, żeby móc ją powtórzyć.

Super bogaty, mega inteligentny pracoholik, zakochany w rudowłosej dziewczynie, a do tego miał okazję być wcześniej Sherlockiem Holmesem. Role, jak i filmowa przeszłość Benedicta Cumberbatcha i Roberta Downeya Jra, szczególnie się od siebie nie różnią. „Doktor Strange” to wariacja na temat „Iron Mana”, ale taka, która powstała po srogiej dawce kwasu lub po odpowiedniej ilości wypalonych jointów. Niezły trip.

Jest jeszcze Mads Mikkelsen, dla którego to już trzecia postać z „dziwnymi oczami”, no i Tilda Swinton, która stoi na straży tego, aby do uniwersum Marvela nie dostał się żaden azjatycki aktor lub aktorka, choć i tak najwięcej osobowości ma w sobie peleryna Strange'a. Mamy też dużo akcji, ale w 90% sprowadza się ona do walk na pięści. Właśnie, dłonie. To kluczowy składnik filmu. Bohaterowie kręcą nimi w powietrzu lub (uwaga, bad trip) dłonie oblekają ich ciała.

Koniecznie dotrwajcie do końca szczerego zwiastuna „Doktora Strange'a”. Warto:

W serii szczerych zwiastunów ukazały się też m.in. te, w których można poznać opinie o oscarowych dziełach z 2016 roku, o „Grze o tron”, „Rudolfie czerwononosym Reniferze”, „Kosmicznym meczu”, a także o „Blair Witch Project”.

Cumberbatch w uniwersum Marvela pojawi się w „Avengers: Infinity War”. Czy powróci też w „Doktorze Strange'u 2”? Scott Derrickson, reżyser, nie sądzi aby miało się to stać zbyt szybko.

„Doktora Strange'a” najlepiej oglądać...

Tagi: #Doctor Strange #Duperele