04.07.2017 15:21

Emily Ratajkowski nie dostaje roli z powodu… dużych piersi

Uroda i duży biust mogą znacząco pomóc większości aktorek w przebiciu się wyżej. Jednak Emily Ratajkowski zarzeka się, że w jej przypadku jest zupełnie inaczej. 

Emily Ratajkowski nie dostaje roli z powodu… dużych piersi
foto: kadr z filmu

Emily Ratajkowski zasłynęła w 2013 roku za sprawą występu topless w teledysku „Blurred Lines” Robina Thicke’a. Od tamtej chwili modelka zaczęła pojawiać się w niezliczonej ilości sesji zdjęciowych i, przede wszystkim, otworzyła sobie drogę do świata filmu. Jej debiut na dużym ekranie nastąpił w 2014 roku w „Zaginionej dziewczynie” Davida Finchera. To tam oczarowała swoimi wdziękami samego Bena Afflecka. Jej występ był epizodyczny, ale nie każdemu trafia się na starcie rola u twórcy „Siedem”. Rok później Ratajkowski pojawiła się jeszcze w filmie muzycznym „We Are Your Friends”, ale później jej kariera zahamowała. Choć w 2017 roku czekają nas dwa filmy z jej udziałem (thriller „In Darkness” oraz romans „Cruise”), to aktorka wyznała, że ma problemy ze zdobyciem angażu do filmów:

"

Często przydarza mi się sytuacja, gdzie słyszę: „Oh, ona jest zbyt seksowna”. Brzmi to jak jakaś niechęć do kobiet. Ludzie nie chcą ze mną pracować, bo moje cycki są za duże. Co jest nie tak z cyckami? Są piękną kobiecą rzeczą, którą należy celebrować. Co to kogo obchodzi? Świetne są zarówno duże, jak i małe biusty. Po co robić z tego problem? "

Trochę ciężko wyobrazić sobie sytuację w XXI wieku, w której producenci Hollywood odrzucają aktorkę z powodu zbyt dużych piersi. W grę mogą wchodzić niezadowalające umiejętności aktorskie lub niedopasowanie do konkretnej roli. I nie ukrywajmy, że to właśnie biust pozwolił Ratajkowski przebić się wyżej. Co więcej, modelka umiejętnie wykorzystuje swoją sławę, pisząc m.in. artykuły do Glamoura. Przedstawia w nich swoją własną wersje feminizmu, obracając się wokół tematyki uwłasnowolnienia kobiet. Kto wie, być może zła passa na castingach zostanie niedługo przełamana i zobaczymy Emily w większej ilości ciekawych produkcji. 

Kamil Dachnij
Tagi: #Duperele