09.10.2017 11:35

Fani „Ricka i Morty’ego” zmuszają McDonald’s do przywrócenia seczuańskiego sosu

Jeden głupi żarcik o sosie promującym „Mulan” spowodował lawinę. Teraz są zamieszki, śmieszki i ugięcie się giganta.

Fani „Ricka i Morty’ego” zmuszają McDonald’s do przywrócenia seczuańskiego sosu
foto: kadr z wideo/Justin Roiland/Twitter

McDonald’s w sobotę, 7 października 2017 roku wprowadził na jeden dzień w wybranych restauracjach w USA możliwość kupna seczuańskiego sosu, który wydali w 1998 roku w ramach promocji filmu „Mulan”. Egzotyczny dodatek do McNuggetsów zrobił taką furorę, że w niektórych restauracjach doszło do zamieszek.

Cała sytuacja zaczęła się 1 kwietnia 2017 roku, kiedy to twórca serialu „Rick i Morty”, Justin Roiland, zażartował w pierwszym odcinku trzeciego sezonu, że jego bohater Rick, robi wszystko po to, aby dostać w swoje ręce seczuański sos:

Żart stał się rzeczywistością w lipcu 2017 roku, kiedy to ekipa „Ricka i Morty’ego” dostała od McDonald’s kilka litrów oldschoolowego sosu. Część od razu została skonsumowana przez Roilanda i spółkę, natomiast część została wystawiona na eBayu, a także kilka butelek zostało oddanych na cele charytatywne.

Następnie 30 września 2017 roku sieć fast foodów potwierdziła, że przywrócą na jeden dzień sos do sprzedaży. Kiedy nadszedł wyczekiwany dzień, entuzjazm niektórych fanów sięgnął zenitu. Jak donosi portal comicbook.com, w Palm Beach na Florydzie nawet wezwano policje na tłumy czekające na porcje seczuańskiego sosu. Interweniował wtedy nawet sam twórca serialu. Roiland apelował, żeby nie wyżywać się na pracownikach McDonald’s, ponieważ to nie ich wina, że brakuje pożądanego towaru:

Potwierdził w nim również, że sama ekipa „Ricka i Morty’ego” nie była w jakikolwiek sposób zaangażowana w działania McDonald’s. Tak ogromne zainteresowanie kultowym sosem zostało dostrzeżone przez właścicieli popularnego „maka”. Na swoim oficjalnym koncie na Twitterze, McDonald’s opublikował oświadczenie, w którym zapowiedział, że sos powróci nadchodzącej zimy:

"

Wczoraj zostaliśmy zaszczyceni ciekawością, pasją i energią, które okazała cała społeczność, która tak licznie przyszła przywitać ponownie nasz Seczuański Sos – nawet jeśli to była jednodniowa sprawa. Dziękujemy, po stokroć dziękujemy.

Pomiędzy przebraniami, memami i międzystanowymi podróżami, to wy, fani, pokazaliście nam, na co was stać. I nasza super-limitowana ilość sosu okazała się być niewystarczająca, mimo, że chęci mieliśmy dobre.

„NIE FAJNIE”.

Zgadzamy się. Więc naprawimy błąd. W ciągu ostatnich 24 godzin staraliśmy się otworzyć każdy dostępny portal. I daliśmy radę.

Seczuański Sos powróci raz jeszcze w nadchodzącą zimę. I zamiast jednorazowej sytuacji w wybranych restauracjach, tym razem damy wam więcej – dużo więcej – więc każdy fan, który będzie chciał spróbować sosu będzie mógł pójść do najbliższej restauracji i poprosić o swój egzemplarz.

Chcemy naprawić tę sytuacje. Jesteście najlepszymi fanami w tym, czy jakimkolwiek innym wymiarze, dlatego chcemy jak najszybciej dotrzymać słowa. Bądźcie czujny. Wasi przyjaciele z McDonald’s. "

To nie pierwszy raz, kiedy twarde negocjowanie przynosi skutki. Kilka miesięcy temu pisaliśmy wam o pewnym Singapurczyku, który męczył KFC o pewien kubełek kurczaka. Nam pozostaje jedynie czekać na oficjalne ogłoszenie restauracji objętych promocją. Jeżeli sos pojawi się w Polsce, to na pewno będziemy chcieli go spróbować.

Kamil Kacperski
Tagi: #Duperele