07.11.2017 13:25

Gwiazda „Gry o tron” broni aktorów „Stranger Things” przed krytyką fanów

Fani „Stranger Things” byli zgorszeni, kiedy wcielający się w Mike'a Wheelera Finn Wolfhard, zignorował ich, wchodząc do hotelu. Na młodego aktora spadła fala krytyki. W obronie Wolfharda stanęła Sophie Turner, znana z roli Sansy Stark z „Gry o tron”. 

Gwiazda „Gry o tron” broni aktorów „Stranger Things” przed krytyką fanów
foto: Grosby Group/East News, FeatureflashSHM/REX/Shutterstock/East News

Chociaż Netflix i HBO walczą ze sobą o widzów, między aktorami największych seriali obu platform, istnieje porozumienie ponad podziałami. Premiera drugiego sezonu „Stranger Things” spowodowała, że pod koniec października 2017 cały świat oszalał na punkcie grupki dzieciaków z tajemniczego miasteczka Hawkins. Młodzi aktorzy, którzy wcielają się w głównych bohaterów, jeszcze 2 lata temu byli anonimowi. W tym momencie mają status gwiazdFinn Wolfhard znany z roli Mike'a Wheelera według niektórych, powoli zaczyna już zachowywać się jak zblazowany gwiazdor. 

Takie wnioski wyciągnęły osoby, uczestniczące w pewnym wydarzeniu. Wolfhard wchodził do hotelu i kompletnie zignorował zebranych pod budynkiem fanów, którzy chcieli porozmawiać z aktorem. Całe zdarzenie zostało nagrane i wrzucone do sieci. Internet zawrzał, a na chłopaka spadła fala krytyki. Chociaż wideo zostało skasowane, wśród niektórych fanów serialu niesmak pozostał.

Wolfharda w obronę postanowiła wziąć Sophie Turner, która od ponad 7 lat wciela się w Sansę Stark w hicie HBO „Gra o tron”. Sama zaczynała swoją karierę jako nastolatka, więc doskonale rozumie sytuację, w której znalazł się serialowy Mike oraz jego koledzy z planu zdjęciowego. Turner zamieściła 11 tweetów, które dotyczą tej sprawy, wyjaśniając, że fani trochę przegięli. 

"

Cholera... widziałam dorosłych ludzi czekających na dzieciaki ze „Stranger Things” pod hotelami itd. i obrażanie ich, bo nie chcieli się zatrzymać, jest super dziwne. A: jaki dorosły o zdrowych zmysłach czeka na DZIECKO pod hotelem i B: jest obrażony, kiedy DZIECKO się nie zatrzyma? To nie ważne, czy to są aktorzy... przede wszystkim są dziećmi. Dajcie im przestrzeń, której potrzebują, by mogli rosnąć bez poczucia, że są komukolwiek dłużni podążanie za dziecięcymi marzeniami.

A, i PS. Wyobraźcie sobie... Jesteście rodzicami, idziecie ze swoim 13-letnim synem/córką i widzicie, że dorosły człowiek kieruje w jego/jej kierunku obiektyw telefonu. Nie ważne, że temu dziecku zdarzyło się zostać aktorem i zgodziło się, by profesjonalna ekipa filmowa mogła filmować każdy ruch jego postaci. To nie oznacza, że wyraziło zgodę na bieganie za nim z aparatem wymierzonym w twarz. Nie obchodzi mnie, że „to się wiążę z tego typu pracą”. Nie wiąże się. 

I jak śmiecie wymagać od tego dziecka, żeby zatrzymało się i pozowało z zupełnie obcym dorosłym do zdjęcia, albo żeby podeszło, żeby porozmawiać i jak śmiecie ignorować fakt, że nie ZGODZIŁO się na zdjęcie? Czy to przypadkiem nie jest zaprzeczeniem wszystkiego, czego uczymy nasze dzieci? Pffff. Jezu, niektórzy ludzie... "

Turner, chociaż zareagowała dość emocjonalnie, niewątpliwie ma rację. Niestety wielu fanów nie widzi w aktorach ludzi, tylko postacie znane z serialu. Poza tym warto pamiętać, że młodzi aktorzy nie do końca byli przygotowani na tak ogromny sukces „Stranger Things”. Z drugiej strony trudno dziwić się aktorce. Sama zyskała sławę w wieku 15 lat i pewnie niejednokrotnie również była zaczepiana przez obcych ludzi. Jednak aktorzy hitu Netfliksa są o kilka lat młodsi, więc cała sytuacja jest bardzo kuriozalna. Jak widać, sława ma wiele minusów. 

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #Duperele #Gra o tron #Sophie Turner #Stranger Things