22.03.2017 14:00

Jak wyglądałby Doom osadzony w świecie „Gry o tron”?

A gdyby podmienić bezimiennego kosmicznego marine na George'a R. R. Martina? Zobaczcie prawdziwą masakrę w Doom of Thrones!

foto: kadr z wideo

Doom, jako piekielny następca Wolfensteina 3D, odmienił raz na zawsze rynek gier komputerowych, zapoczątkował boom na strzelanki FPP, a do tego uczynił swoich twórców z id Software megagwiazdami na miarę największych rockmanów. Produkcja doczekała się jeszcze dwóch sequeli, a w 2016 roku została efektownie zrebootowana.

Najrozmaitszych przeróbek i parodii Dooma było już na pęczki. Sam tytuł stał się zaś pewnym wyznacznikiem, jeśli chodzi o technologie: uruchamiano go już na kalkulatorach, aparatach fotograficznych czy touchbarze w MacBooku Pro. Pewien YouTuber twierdził nawet, że grał w niego przy pomocy... swojego Porsche 911.

Tym razem niestety nie będziemy mieli okazji pograć w nic nowego, ale poniższe wideo i tak warte jest każdej uwagi. Słynnego FPS-a od id Software zaprezentowano w nim bowiem jako grę rozgrywającą się w uniwersum... „Gry o tron”. Jest więc krwawo i brutalnie, a do akcji wkraczają w którymś momencie... penisy.

Nawet motyw muzyczny z oryginału został odpowiednio przerobiony, a fani książek George'a R. R. Martina i serialu HBO z pewnością wyłapią wiele smaczków, takich jak wymarzony prezent dla Varysa, krótki epizod Aryi Stark, czy też oczywiście starcie z głównym bossem poziomu w postaci... No, domyślicie się?

Wideo z Doom of Thrones obejrzycie poniżej:

Tymczasem „Gra o tron” powróci tym razem na małe ekrany później niż zwykle, bo dopiero latem 2017 roku. Znamy już pierwszy plakat oraz teasery 7. sezonu. Wiemy też, że pojawi się w nim gościnnie Ed Sheeran, a smoki Daenerys będą rozmiarów Boeinga 747.

Którą z tych gier chciałbyś zobaczyć w uniwersum „Gry o tron”?

Tagi: #Duperele #Gra o tron