05.12.2016 13:24

Jaka przyszłość czeka filmy Pixara?

Na trwającej od 37 lat drodze studia doszło do wielu zmian. Te wciąż postępują, stąd pytanie o przyszłość Pixara.

Jaka przyszłość czeka filmy Pixara?
foto: materiały prasowe + Dzik Pejnta

Wszystko zaczęło się w roku 1979 roku od „Gwiezdnych wojen”. Sukces sprawił, że firma produkcyjna George'a Lucasa postanowiła zainwestować w przyszłościowe technologie, jak animacja komputerowa. Zaczęto marzyć o trójwymiarze w animacjach, a wszystko zaczęło nabierać kształtów wraz z pojawieniem się w zespole w 1984 roku Johna Lassetera.

Z nim na czele zrealizowano 2-minutowe „The Adventures of André and Wally B.”. Był to pokaz możliwości graficznych udostępniony pod szyldem Lucasfilm. I tak świat mógł zobaczyć trójwymiarowe tła oraz bohaterów. Dla firmy George'a Lucasa była to zaledwie ciekawostka. W 1986 roku zlikwidowano dział graficzny, a jego członkowie przeszli pod skrzydła Steve'a Jobsa, który zainwestował w projekt 10 milionów dolarów. Od tego czasu istnieje Pixar Animation Studios.

Zaczęto od filmów krótkometrażowych, zaś pierwszym długim metrażem okazało się „Toy Story”. Obraz rodził się w bólach. Na pewnym etapie niemal doprowadził Pixara do bankructwa, jednak kolejne miliony, które wykładał Steve Jobs, ocaliły przyszłość projektu. Ostatecznie przygody Chudego i Buzza Astrala zarobiły jakieś 550 milionów dolarów. Doprowadziło to do tego, że w 1997 roku Disney podpisał z Pixarem nową umowę opiewającą na kolejne pięć filmów.

Kolejne lata to doskonalenie formy i wypracowywanie dobrego imienia dla swojej marki. Przyczyniły się do tego takie obrazy, jak „Dawno temu w trawie”, „Potwory i spółka”, „Gdzie jest Nemo”, „Ratatuj” czy „WALL.E”. Należy spytać quo vadis Pixarze? Strategie studia zmieniały się z biegiem lat. Niegdyś niechętni do realizowania sequeli zmienili zdanie w tej kwestii. Stawiający zawsze na bardziej kameralne opowieści zrealizowali w końcu napompowanych akcją „Iniemamocnych”. Czy zmieniająca się rzeczywistość wymusi na Pixarze brnięcie w te tendencje?

Zobaczcie wideo, które stara się przewidzieć przyszłość studia. Według tej wizji bliżej jej będzie do dokonań Michaela Baya:

Możecie zobaczyć także, co by było gdyby filmy Pixara kończyły się w smutnych momentach lub jak wyglądałby „Łotr 1” będąc animacją studia.

Zgadzacie się co do wizji przyszłości Pixara?

Robert Skowronski
Tagi: #Duperele