07.11.2017 15:58

Led Zeppelin poskromił Thora. Zespół nie zgodził się na zmiany w swoim utworze

Thor może być gwiazdą popkultury, a nawet bogiem piorunów, ale jeśli chodzi o ingerencję w muzykę, nie ma szans z nieprzejednanymi gwiazdami rocka.

Led Zeppelin poskromił Thora. Zespół nie zgodził się na zmiany w swoim utworze
foto: kadry z wideo

„Immigrant Song” autorstwa Led Zeppelin stał się znakiem rozpoznawczym najnowszego filmu z uniwersum Marvela. Utwór pojawia się nie tylko w zwiastunie „Thor: Ragnarok”, ale rozbrzmiewa też w najbardziej widowiskowych momentach filmu – i to dwukrotnie! Nic w tym dziwnego, gdyż to właśnie tej piosence Led Zeppelin Taika Waititi zawdzięcza swój angaż na stanowisko reżysera trzeciej części „Thora”. Mark Mothersbaugh, kompozytor oryginalnej muzyki do filmu, w wywiadzie dla Screen Rant opowiedział, jak wyglądało pozyskiwanie praw do jej wykorzystania:

"

Kocham tę piosenkę. Jest wspaniała. I doskonale pasuje do filmu. Umieszczono ją w trailerze (…) i okazało się to takim hitem, że producenci wiedzieli, że muszą zapytać Jimmy’ego [Page’a] i Roberta [Planta] o zgodę na umieszczenie jej w filmie. [Muzycy] zobaczyli film i bardzo im się spodobał. Oni też naprawdę chcieli, by ich utwór się tam znalazł. Więc skończyło się to tym, że został użyty dwa razy. "

Piosenka tak doskonale wypełniała trailer filmu, tak bardzo spodobała się fanom Thora i tak chętnie została użyczona przez autorów, że po zdobyciu praw do jej wykorzystania rozochoceni twórcy „Thor: Ragnarok” postanowili pójść o jeden krok za daleko… i poprosili Led Zeppelin o zgodę na dokonanie zmian w ich utworze. Jak wspomina Mark Mothersbaugh, zespół nie przyjął tego najlepiej.

"

Jeśli istnieje jedna rzeczy, której żałuję, to tego, że w pewnym momencie rzuciliśmy – „Co myślicie o pomyśle, by Mark dodał jego orkiestrę składającą się ze 100 instrumentów pod bridge w trakcie drugiego pojawienia się piosenki w filmie?”. A oni na to – „Nikomu nie wolno tykać naszych utworów w żaden muzyczny sposób.” Mają swoje określone zasady, co wolno, a co nie. To był tylko pomysł… może następnym razem… "

Kompozytor w zakończeniu swojej wypowiedzi sugeruje, że może kiedyś uda się przekonać muzyków do zmian w ich utworze. Pytanie tylko, do czego chciałby ten utwór wykorzystać? Czyżby nastawiał się na długofalową współpracę z zespołem? Być może liczy, że pozytywne recenzje „Thor: Ragnarok” i doskonałe wyniki sprzedaży biletów sprawią, że muzycy zmiękną i jakimś bliżej nieokreślonym następnym razem zgodzą się na ingerencję w ich dzieło? Cóż… Obawiam się, że się przeliczy. 

Natalia Hluzow
Tagi: #Led Zeppelin #Marvel #Thor #Thor: Ragnarok