13.02.2017 13:09

„Łowca androidów” w fanowskim filmie

Kolejny raz fani danej marki dali pokaz swojego oddania i umiejętności. Tym razem hołdu ze strony widzów doczekał się „Łowca androidów”.

„Łowca androidów” w fanowskim filmie
foto: kadr z wideo

Produkcję zatytułowano „Tears In The Rain”, a jest za nią odpowiedzialny twórca z południowej Afryki, Christopher Grant Harvey. Nie znajdziemy tu co prawda postaci znanych z oryginału Ridleya Scotta, ale to co widzimy na ekranie stanowi jeden wielki hołd złożony filmowi z 1982 roku. Zachwycają kompozycje kadrów, kolorystyka wykorzystana przez twórcę czy elektroniczna muzyka niczym ta, którą skomponował niegdyś Vangelis. Nawet odtwórca głównej roli do złudzenia przypomina Harrisona Forda sprzed kilku dekad.

Całość rozgrywa się w Los Angeles XXI wieku. Zapoznajcie się z udostępnionym przez twórców opisem fabuły tego 11-minutowego filmu:

"

Dystopijne Los Angeles przyszłości, replikanci albo genetycznie zmodyfikowane humanoidy są tworzone do przymusowej pracy w pozaświatowych koloniach. Najnowsza generacja serii Nexus 3 zaczyna wyświetlać błędne i agresywne zachowania. Replikanci nie zostali zaprojektowani, aby odczuwać złożone emocje i posiadać długotrwałe wspomnienia. W następstwie skandali korporacyjnych poprzedniej dekady, Tyrell Corporation po cichu próbuje usunąć Nexus 3 z obiegu. John Kampff (Sean Cameron Michael), starszy inżynier, staje naprzeciw korporacji Tyrell. "

„Tears In The Rain” pochłonął mikroskopijny budżet wynoszący 1,5 tysiąca dolarów. Reżyser napisał scenariusz do spółki z Evanem Jamesem Dembskeym. Niemniej realizacja filmu zajęła aż 5 lat. Zobaczcie jak wypadł efekt starań twórców:

Profesjonalizm „Tears In The Rain” nie powinien aż tak dziwić, jeżeli weźmie się pod uwagę, że Christopher Grant Harvey pracował też przy wizualnej stronie „Resident Evil: The Final Chapter” czy „Wstrząsów 5”.

Fanowskie filmy często budzą zasłużony zachwyt. Przekonał nas o tym „Wiedźmin”, a także opowieść o młodym Hanie Solo czy film z pojedynkiem Lorda Vadera z Buzzem Astralem. Nasi rodacy mogą się zaś pochwalić rodzimą wersją „Bękartów wojny”.

Denis Villeneuve dostarczy nam 6 października 2017 nam film „Blade Runner 2049”. Całość rozgrywać się będzie 30 lat po wydarzeniach z pierwszego „Łowcy androidów”. Trafiamy do futurystycznego Los Angeles (prawdopodobnie w 2049 roku). Oficer K odgrzebuje długo skrywany sekret, który może pogrążyć w chaosie to co zostało ze społeczeństwa. Jego odkrycie zmusza go do odnalezienia Ricka Deckarda, byłego łowcy androidów, który był uznany za zaginionego przez trzy dekady. W filmie ma powrócić Harrison Ford jako Rick Deckard, a u jego boku pojawią się także Robin Wright, Ana de Armas, Dave Bautista, Mackenzie Davis, Jared Leto, a także Ryan Gosling

Robert Skowronski
Tagi: #Duperele #Łowca androidów