19.06.2017 11:30

Mark Hamill zażartował z pogłoski o swojej śmierci

Niektórzy internauci szukają sensacji na siłę i rozpuścili ostatnio plotkę, że zmarł odtwórca Luke’a Skywalkera. Sam zainteresowany odniósł się do sprawy w nietypowy sposób.   

Mark Hamill zażartował z pogłoski o swojej śmierci
foto: kadr z filmu

Fałszywe konto Huffington Post na Twitterze ogłosiło ostatnio, że Mark Hamill nie żyje. Rzecz jasna bardzo szybko rozpętała się burza spekulacji, czy informacja jest prawdziwa. Na szczęście okazało się, że ekranowy Luke Skywalker ma się dobrze. Aktor do sprawy odniósł się w humorystyczny sposób, pisząc:

"

Większość narodu opłakuje. Spoczywaj w spokoju Hamill, cudowna, niedoceniana i ukochana ikono. Prawdziwa legenda w swoim własnym mniemaniu. "

Co ciekawe, był to drugi przypadek w 2017 roku, gdy próbowano uśmiercić aktora. Wcześniej inne konto na Twitterze podszywające się pod znany portal (tym razem było to Sky News) rozpuściło nieprawidłową informację, którą główny zainteresowany skomentował wówczas:

"

Nie pośpieszajcie mnie! "

Trudno w tym przypadku zrozumieć pobudki ludzi, ale trzeba oddać Hamillowi, że pogłoski o swojej śmierci odbiera w dość zabawny sposób. Aktor odniósł się też ostatnio do głośnej sprawy jego sprzeczki z reżyserem 8. części serii „Gwiezdnych wojen”, Rianem Johnsonem. Ponoć miała mu nie odpowiadać ścieżka, jaką przygotował dla jego bohatera Johnson w nadchodzącym 14 grudnia 2017 roku filmie. Jednak postanowił wyklarować swoje stanowisko w wywiadzie dla Variety:

"

Źle mnie zacytowano. Byłem zaskoczony tym, jak reżyser widział postać Luke’a. Zajęło mi trochę czasu, aby zrozumieć o co mu chodzi, ale gdy już mi się to udało, to było to ekscytujące doświadczenie. "

Hamill dodał, że jest zaskoczony tym, jak dobrze „Ostatni Jedi” się prezentuje. Nie powinno to go dziwić, bowiem Rian Johnson to jeden z ciekawszych reżyserów ostatnich lat. Na swoim koncie ma chwalone przez wielu filmy jak „Kto ją zabił?” z 2005 r. oraz „Lopper – Pętla czasu” z 2012 roku. Według słów Adama Drivera, który w nowej trylogii gra Kylo Rena, najnowsza część ma przypominać „Imperium kontratakuje”, co dla fanów jest bardzo dobrą wieścią. 

Kamil Dachnij
Tagi: #Duperele #Gwiezdne wojny