12.09.2016 08:47

Michael Fassbender wstydzi się roli Magneto w „X-Men”

Aktor niemiecko-irlandzkiego pochodzenia zdradził, że nie jest zadowolony z kreacji w superbohaterskiej serii. Nie był również przekonany do roli Steve'a Jobsa. Dlaczego?

Michael Fassbender wstydzi się roli Magneto w „X-Men”
foto: materiały prasowe

Michael Fassbender często stawiany jest pośród najzdolniejszych współczesnych aktorów. Jego role w filmach „Głód” i „Wstyd” Steve'a McQueena czy choćby eksperymentalnym „Franku” przyniosły mu szacunek krytyków, o popularności w masowej świadomości zaważyły jednak inne tytuły. Przede wszystkim „Prometeusz”, „Bękarty wojny” oraz seria „X-Men”.

W trzech częściach tej ostatniej aktor wcielił się w postać Magneto - okazuje się jednak, że wcale nie jest z tej roli zadowolony. Mogliśmy się o tym przekonać dzięki benefisowi Fassbendera na festiwalu filmowym w Toronto. Gdy w ramach retrospektywy pokazano scenę kłótni z profesorem Xavierem z filmu „X-Men: Przeszłość, która nadejdzie”, aktor wzdrygnął się, a na jego twarzy pojawił się wyraz zażenowania.

"

Jeśli mam być szczery, to wcale nie jestem zadowolony z tej kreacji. Wydaje mi się, że to tylko moje krzyki. Po prostu... Jakiś koleś, który się drze. Ale wiem, już za późno. "

Odtwórca roli Magneto potraktował sprawę z dystansem, uzupełniając swoją wypowiedź intensywną gestykulacją, a na koniec wybuchając śmiechem. Mniej problemów aktor miał z oglądaniem swojego występu w „Prometeuszu” Ridleya Scotta. Michael Fassbender zagrał w nim androida Davida. Imię nie jest tutaj przypadkowe - jego główną inspiracją przy tej roli był... David Bowie.

"

I jeszcze skoczek do wody Greg Louganis. Moja mama była wielką fanką jego talentu. Pamiętam, jak oglądaliśmy olimpiadę i jego chód wydawał mi się bardzo zabawny, fascynujący. Jego ekonomia ruchu. "

Z innych ciekawostek aktor wyznał, że miał poważne opory przed przyjęciem roli szefa firmy Apple w filmie „Steve Jobs” Danny'ego Boyle'a, która ostatecznie przyniosła mu nominację do Oscara. Jego wątpliwości budził... scenariusz Aarona Sorkina.

"

On naprawdę to wszystko napisał! To było tak intensywne! Cała góra tekstu, a ja się bardzo wolno uczę. Kiedy pojawiła się szansa na tę rolę i dostałem scenariusz, byłem w kropce. Myślałem, że to wcale nie jestem ja, że powinien to zagrać ktoś inny. Na próbach chciałem znaleźć wymówkę, by nie przyjmować tej roboty. Raz powiedziałem kierowcy, żeby przytrzasnął mi rękę drzwiami. Gdybym ją złamał, to pewnie załatwiłoby sprawę. "

Aktualnie czekamy na premierę filmowej adaptacji popularnej serii gier „Assassin's Creed”, w której Fassbender wcieli się w główną rolę. Aktor powróci również do swojej postaci z „Prometeusza” w zaplanowanej na 2017 rok kontynuacji pod tytułem „Obcy: Przymierze”.

A jak Wam się podobał Michael Fassbender w roli Magneto?

Jakub Gańko
Tagi: #Duperele #X-Men