04.08.2017 11:42

Nigdy nie oglądał „Gry o tron”, streścił ostatni odcinek. Jak mu poszło?

Youtuber, który nigdy nie oglądał  „Gry o tron”, postanowił zobaczyć ostatni odcinek serialu - „The Queen's Justice”. Zamieścił w Internecie własne streszczenie tego przełomowego momentu w historii produkcji HBO. Jak sobie poradził?

Nigdy nie oglądał „Gry o tron”, streścił ostatni odcinek. Jak mu poszło?
foto: EastNews/HBO/Youtube

„Gra o tron” od kilku lat bije rekordy popularności, jeśli chodzi o liczbę fanów i... liczbę widzów, oglądających serial z nielegalnych źródeł. 3 odcinek 7 sezonu był spełnieniem marzeń tysięcy miłośników politycznych intryg toczących się w Westeros. Jon Snow w końcu spotkał się z Daenerys Targaryen, a Sansa po latach rozłąki odzyskała brata. Cały świat przeżywa więc ostatnie wydarzenia z serialu. No może niecały. Okazuje się, że są na świecie ludzie, którzy jakimś cudem nie mieli w swoim życiu styczności z  „Grą o tron”.

Jednym z nich jest youtuber znany jako Steve. Medialny szum wokół ostatniego odcinka serialu sprawił, że chłopak postanowił go obejrzeć. Żeby było śmieszniej, włączył sobie 3 odcinek 7 sezonu, nie tracąc czasu na nadrabianie pozostałych 62 odcinków. Sfilmował swoje wrażenia po seansie w formie nieporadnego streszczenia tego, co zobaczył. 

"

Nigdy wcześniej nie widziałem żadnego odcinka „Gry o tron” aż do tego tygodnia. Obejrzałem 3 odcinek 7 sezonu i spróbowałem rozbić na czynniki pierwsze to, co zobaczyłem, opierając się jedynie na informacjach zdobytych podczas seansu.  "

Jak mu poszło? Zobaczcie sami. 

Steve miał problem z zapamiętaniem imion głównych bohaterów. Nadał im stworzone przez siebie śmieszne pseudonimy: Daenerys to Królowa Legolas, Jon jest Królem bękartem, w Tyrionie widział po prostu Petera Dinklage'a, Cersei to Królowa z krótkimi włosami, a jej brat - Przystojniak w zbroi. W konsternację wprawił go fakt, że Danny mówi o swoich smokach jako o dzieciach. Youtuber potraktował tę metaforę zbyt dosłownie i zastanawiał się, z kim dziewczyna spłodziła takie potomstwo. Bawi też moment, w którym Steve dowiaduje się, chwile po tym jak Cersei i Jaime uprawiali seks, że są rodzeństwem. Kogo w 2017 roku jeszcze szokuje kazirodczy wątek w „Grze o tron”?!

Mimo wszystko, Steve wyłapał, o co chodzi w serialu. Zrozumiał wszystkie wątki, które pojawiły się w odcinku „The Queen's Justice”. Domyślił się jakie relacje łączą głównych bohaterów i dobrze rozpoznał strony konfliktu. Rozszyfrował nawet Litllefingera, określając go „szczurem, który przy nadarzającej się okazji wbije nóż w plecy”. Mimo że nie znał poprzednich serii, wyśmiał dziwną rozmowę Sansy i Brana. W dodatku zaczął snuć własne teorie, na przykład, że Tyrion zrobi wszystkich na szaro i na końcu to on zostanie władcą Siedmiu Królestw. 

Jak widać fani „Gry o tron” niepotrzebnie się męczyli przez te wszystkie lata. Można zacząć oglądać serial w trakcie i połapać się, o co w nim chodzi. Steve na tyle wciągnął się w fabułę, że być może obejrzy następny odcinek. Swoją drogą „The Spoils of War” będzie najkrótszym odcinkiem w historii serialu, bo potrwa jedynie 50 minut. Twórcy „Gry o tron” wynagrodzą to jednak widzom. Finał 7 sezonu ma trwać prawie półtorej godziny.

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #Duperele #Gra o tron