27.06.2017 12:25

Odtwórca roli młodego Hana Solo był tak zły, że potrzebował nauczyciela aktorstwa

Niektórzy mają talent, a niektórzy sporo szczęścia. Wygląda na to, że ta ostatnia diagnoza dotyczy Aldena Ehrenreicha.

Odtwórca roli młodego Hana Solo był tak zły, że potrzebował nauczyciela aktorstwa
foto: kadr z filmu

Po tym jak pojawiła się informacja o tym, że Phil Lord i Christopher Miller zostali zwolnieni przez Lucasfilm i oddaleni od pracy przy spin-offie „Gwiezdnych wojen”, fani serii zaczęli mieć poważne obawy o powodzenie nadchodzącego dzieła. Ostatecznie odpowiedzialny za nie będzie Ron Howard, co mogło niektórych nieco uspokoić. Nowy reżyser co prawda miał w swojej karierze zarówno wzloty, jak i upadki, by wspomnieć tylko jego ostanie „Inferno”, ale to wciąż twórca mający na koncie m.in. „Willow”, „Wyścig” czy „Piękny umysł”.

Gdy nastroje trochę opadły i można było zacząć pokładać „nową nadzieję” w spin-offie „Gwiezdnych wojen” na jaw wyszła kolejna informacja rzucająca cień na powstający projekt. Jak doniósł „The Hollywood Reporter”, Alden Ehrenreich, odtwórca roli Hana Solo, nie radził sobie przez kamerą i potrzebował nauczyciela aktorstwa (z ang. acting coach).

Nim jeszcze podjęto decyzję o zwolnieniu Lorda i Millera, studio nie kryło się z brakiem zadowolenia z występu aktora. Zorganizowano mu warsztaty z udziałem nauczyciela. Tak o sprawie napisał „The Hollywood Reporter”:

"

Lucasfilm nie będąc w pełni przekonanym do tego co reżyserzy wydobywali z Aldena Ehrenreicha, gwiazdy filmu „Rules Don't Apply”, postanowił o zatrudnieniu nauczyciela aktorstwa. Takie działanie nie jest czymś niezwyczajnym, ale robienie tego na zaawansowanym etapie produkcji już tak. Lord i Miller zasugerowali scenarzystkę-reżyserkę i aktorkę Maggie Kiley, która pracowała z nimi przy „21 Jump Street”. "

Pojawiła się też wiadomość o tym, że do zwolnienia Phila Lorda i Christophera Millera mógł się przyczynić sam Ehrenreich. Aktor martwił się, że robienie z filmu zwariowanej komedii psuło to, kim jest postać Hana Solo. Pojawiło się porównanie, że pilot Sokoła Millenium zaczyna przypominać Ace'a Venturę. Anonimowe źródła mówią o tym, że gwiazdor poszedł z tymi obawami do producentów, a ci postanowili już o zatrudnieniu nowego reżysera.

Na ekranie w filmie o młodym Hanie Solo zobaczymy także Emilię Clarke, Woody’ego Harrelsona, Donalda Glovera oraz Michaela Kennetha Williamsa. Obraz ma wyznaczoną datę premiery na 25 maja 2018 roku. Studio obiecuje, że pomimo komplikacji nie ulegnie ona zmianie.

Czekasz jeszcze na film o Hanie Solo?

Robert Skowronski
Tagi: #Duperele #Gwiezdne wojny