04.05.2017 18:27

Orlando Bloom o chwili, gdy zrozumiał, że jest sławny

Aktor utożsamiany z dwoma mega popularnymi seriami filmowymi, wyznał ostatnio, że o swojej sławie dowiedział się w dość osobliwy sposób. 

Orlando Bloom o chwili, gdy zrozumiał, że jest sławny
Foto: Kadr z video

Dla niejednego aktora przejście od bycia nieznanym w gwiazdę światowego formatu musi być szokującym doświadczeniem. Orlando Bloom należy do grupy celebrytów, którzy na szczyt wdrapali się niemal błyskawicznie. Ostatnio, gwiazdor serii „Piraci z Karaibów” wspomniał o chwili, w której zrozumiał, jak bardzo sławny jest:

"

Po raz pierwszy zostałem rozpoznany przez kogoś, gdy miałem coś koło 22 lub 23 lat. Było to gdzieś po premierze 1. części „Władcy pierścieni”. Kręciłem się po supermarkecie i podeszła do mnie od tyłu jakaś kobieta i wyszeptała do ucha: Jesteś moim elfem? "

Bloom mógł zareagować na to najdziwniejsze z pytań w różnoraki sposób, ale postanowił odpowiedzieć żartobliwie:

"

Nie, jestem twoim krasnalem ogrodowym? "

Aktor swoją historyjkę opowiedział, będąc gościem w The Graham Norton Show. Portretujący Willa Turnera w „Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara”, a wcześniej Legolasa w trylogii „Władcy pierścieni”, wyznał również, że miał spory problem z rolami w filmach spoza dwóch ogromnie popularnych franczyz. Stąd nie powinna dziwić jego decyzja powrotu do roli elfa w „Hobbicie” i teraz Turnera.

„Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara” swoją premierę będzie mieć 26 maja 2017 roku. Oprócz Blooma w obsadzie znajdziemy mającego ostatnimi czasy duże problemy Johnny’ego Deppa, Keirę Knightley, Javiera Bardema oraz Geoffreya Rusha

Kamil Dachnij
Tagi: #Duperele #Piraci z Karaibów #Władca Pierścieni