25.02.2016 15:10

Oscar i jego tajemnice

Przez wielu uważany za najważniejszą nagrodę filmową - Oscar. Jaka jest historia złotej postaci, którą pożąda każdy z hollywoodzkiej branży?

Oscar i jego tajemnice
foto: Splashnews / East News

88. ceremonia rozdania nagród Akademii Filmowej odbędzie się 28 lutego 2016 roku w Dolby Theatre w Los Angeles. Całości towarzyszy całe mnóstwo emocji związanych m.in. z nominacją dla Leonardo DiCaprio, który do tej pory nigdy nie otrzymał statuetki, czy dotyczących oskarżeń rzucanych przez Spike'a Lee. Jednak nagrody od branży dla branży nie zawsze powodowały takie wypieki na twarzy. Jakie były losy obecnie 88-letniego Oscara?

Przed statuetką

Był rok 1926, a szef wytwórni Metro-Goldwyn-Mayer, urodzony w Mińsku Louis B. Mayer, postanawia założyć organizację, która będzie reprezentować środowisko filmowe. Trzeba dodać, że był to czas kiedy jak grzyby po deszczu wyrastały kolejne związki zawodowe. Znaleźć je można było w każdym zakątku Hollywood.

Na plaży w Santa Monica zasiadł Louis B. Mayer wraz z aktorem Conradem Nagelem, reżyserem Fredem Niblo oraz szefem stowarzyszenia producentów, Fredem Beetsonem. W głowach dżentelmenów rodzi się koncepcja stworzenia centralnej organizacji, która upoważniona by była do negocjowania ze związkami zawodowymi. Jej celem byłoby także promowanie filmów oraz utrzymanie wysokiego poziomu moralnego dzieł. Nowa instytucja miałaby mieć 5 oddziałów – aktorów, reżyserów, pisarzy, techników i producentów. O tym jacy ludzie by do nich należeli miał decydować Mayer.

11 stycznia 1927 roku wydany zostaje oficjalny bankiet w hollywoodzkim hotelu Ambassador. Gości na nim 36 osób, a wśród nich wspomnieni aktorzy, reżyserzy, pisarze, technicy (w tym projektant domu Mayera, Cedric Gibbons) i producenci. Śmietankę dopełniało dwóch adwokatów. Tak narodziło się The International Academy of Motion Picture, Arts and Sciences. Mayer został przewodniczącym, zaś reszta członkami założycielami. Adwokaci opracowali status organizacji, wyrzucili z nazwy słowo „International” i już można było ich tytułować jako członków nadzwyczajnych.

Kolejnym etapem rozwoju było uzyskanie statusu organizacji charytatywnej, a jej prezesem mianowano już nie pomysłodawcę, a aktora Douglasa Fairbanksa. Inauguracyjny bankiet odbył się 4 maja 1927 roku. Za uiszczeniem opłaty 100 dolarów 231 gości stało się członkami nowego zrzeszenia.

Jak powstał Oscar?

Nim narodził się Oscar świat otrzymał powołaną do życia Komisję ds. Nagród. Dopiero kolejnym krokiem było stworzenie statuetki. Projektem zajął się Cedric Gibbons. Pierwotnie nagroda wyglądała inaczej. Żona Gibbonsa, aktorka Dolores del Rio poprosiła meksykańskiego twórcę filmowego Emilia Fernandeza o pozowanie nago do wykonania rzeźby.

1

Ta przedstawiała postać wbijającą miecz w szpulę filmową z pięcioma otworami symbolizującymi oddziały Akademii. Samym wykonaniem statuetki, której model został wyrzeźbiony z gliny, zajął się już George Stanley, absolwent szkoły plastycznej. Ważyła ona 3 kg i miała 34 cm wysokości. Dziś powstaje ona z britannium składającego się w 92% z cyny, 6% z antymonu i 2% z miedzi, całość zaś, ważąca 3,85 kg, pokrywana jest cienką warstwą 24-karatowego złota. Wartość dzisiejszego Oscara wycenia się na ok. 500 dolarów, a jest on produkowany w Chicago przez R.S. Owens & Company.

Jak ochrzczono Oscara?

W druku ta nazwa po raz pierwszy wyszła spod rąk dziennikarza Sidneya Skolsky’ego. Oficjalnie zaczęto ją stosować dopiero po pięciu latach od jej przyznawania wcześniej była… po prostu nagrodą. Bette Davis, aktorka znana m.in. z „Co się zdarzyło Baby Jane?”, to sobie przypisywała wymyślenie nazwy twierdząc, że statuetka przypominała tyłek jej męża, który na drugie miał Oscar.

Istnieją jeszcze dwie wersje. Ta oficjalna podawana w różnych opracowaniach mówi, że nazwę zawdzięczamy Margaret Herrick, której nagroda przypominała jej kuzyna o tym imieniu. I ta druga – przytaczana przez samego Mayera. Uważa on, że pomysłodawczynią nazwy Oscar była jego sekretarka Eleanor Lilleberg. Figurka przypominała jej króla Oscara II i tak cały czas ją nazywała, aż imię się przyjęło.

Jak stanąć do wyścigu?

Niegdyś należało spełnić tylko jeden warunek – film musiał być wyświetlony w Los Angeles w przeciągu danego roku (począwszy od 1 sierpnia do końca lipca). Z czasem zaczęło się robić coraz bardziej restrykcyjnie. Obecnie obraz musi być na ekranach komercyjnych kin Miasta Aniołów przez przynajmniej tydzień, posiadać reklamę w mediach, a jego seanse muszą odbywać się przynajmniej dwa razy na dzień. Dane dzieło nie może być krótsze niż 40 minut, aby kwalifikować się jak dzieło pełnometrażowe, i musi być pokazywane na taśmie 35 lub 70 mm. Oczywiście w dobie cyfryzacji zmieniono ten zapis i film może też być wyświetlany w formacie 24 lub 48 klatek na sekundę z rozdzielczością 2048x1080 pikseli.

Wraz z rozpoczęciem nazywania Oscarów rasistowskimi weszły w życie kolejne zmiany. Zarząd postanowił wycofać dotychczasową regułę dającą członkom Akademii dożywotnie prawo głosowania. Teraz możliwość oddawania głosów będzie przysługiwać na okres 10 lat. Jednak pozostanie aktywnym zawodowo wydłuży ten czas o kolejne 10 lat. Osoba, która utrzyma swój status członka przez minimum 30 lat zostanie nagrodzona dożywotnią możliwością głosowania. Takie prawo będzie też przyznawane wszystkim nominowanym do Oscarów oraz ich zdobywcom.

Postanowiono też zmienić zasady przyjmowania nowych członków dla zwiększenia obecność kobiet i przedstawicieli innych ras. Zarząd powiększono o trzy miejsca na trzyletnią kadencję. Osoby na nie wyznaczone zostaną wybrane przez Prezydent Akademii, a następnie zatwierdzone przez członków Zarządu. Wszystko ma doprowadzić do podwojenia liczby kobiet i przedstawicieli innych ras w Akademii do roku 2020.

Jak zwyciężyć?

Wszystkie nominacje wychodzą z poszczególnych oddziałów – reżyserzy nominują reżyserów itd. Wyjątek stanowi kategoria Najlepszy film – tu już decyzję o nominacjach podejmuje ogół Akademii, który z danych podanych przez dziennik „The Los Angeles Times”, składa się z 94% białych, 77% mężczyzn, zaś średnia wieku członków to 62 lata.

Po ogłoszeniu nominacji najlepsi są wybierani przez wszystkich, czyli ok 5500 członków. Niestety w biegu o statuetkę duże znaczenie ma kampania marketingowa, to dlatego, że uprawnieni do głosowania nie mają obowiązku obejrzenia nominowanych dzieł.

Pierwszy zwycięzca i inni „pierwsi”

W 1929 roku zdecydowano o przyznaniu nagrody filmowi „Człowiek z tłumu”. Zwycięzca, King Vidor, został o tym poinformowany telefonicznie, następnie werdykt przedstawiono Mayerowi, który... postanowił wszystko anulować. To dlatego, że obraz został wyprodukowany w jego wytwórni, a zależało mu, żeby nie posądzono go o nepotyzm.

Dlatego statuetka w kategorii Najlepsza niepowtarzalna i artystyczna produkcja filmowa trafiła ostatecznie do F.W. Murnaua za film „Wschód słońca”. Dzieło dostało też nagrody dla Najlepszej aktorki pierwszoplanowej oraz za Najlepsze zdjęcia. Od tej pory ujawnienie werdyktu miało pozostać tajemnicą aż do odczytania go podczas gali.

Pionierów było jeszcze wielu, jednak interesujące w kontekście „wybiórczości” Akademii wydają się dane dotyczące pierwszych zdobywczyń Oscarów. Pierwszą kobietą nagrodzoną za reżyserię była Kathryn Bigelow, a miało to miejsce zaledwie 6 lat temu. Zobaczcie też kiedy czarnoskóre kobiety zostały docenione przez Hollywood:

  • Pierwsza kobieta, która zdobyła Oscara dla najlepszego reżysera:

Kathryn Bigelow – „The Hurt Locker. W pułapce wojny” (2010)

  • Pierwsza Afroamerykanka, która zdobyła Oscara za rolę pierwszoplanową:

Halle Berry – „Czekając na wyrok” (2002)

  • Pierwsza czarnoskóra artystka, która zdobyła Oscara:

Hattie McDaniel – „Przeminęło z wiatrem” (1940)

Pierwszą ceremonią rozdania Oscarów transmitowaną w telewizji była ta z 19 marca 1953 roku, która odbyła się w w RKO Pantages Theatre w Los Angeles i NBC International Theatre w Nowym Jorku. Zobaczcie jak wyglądało 25. rozdanie nagród:

Oscary to temat rzeka, a ta wciąż płynie nie znając swojego ujścia. Te nurty potrafią być bardzo zmienne i przynosić wiele nieoczekiwanych zwrotów. Kontrowersji wokół gali nie brakuje od lat, jak np. kradzież statuetek, i zapewne ich nie zabraknie. Pozostaje mieć tylko nadzieję na sprawiedliwe werdykty a tegorocznym nominowanym życzyć powodzenia.

Robert Skowronski
Tagi: #Duperele