14.07.2017 11:07

Para trafiła do szpitala po nieudanej próbie odwzorowania tańca z „Dirty Dancing”

Miłość do filmu może doprowadzić do dość niebezpiecznej sytuacji. Przekonała się o tym pewna angielska para. 

Para trafiła do szpitala po nieudanej próbie odwzorowania tańca z „Dirty Dancing”
foto: kadr z filmu

Kto nie zna ikonicznej sceny z „Dirty Dancing”, w której bohater grany przez Patricka Swayze podnosi Jennifer Grey do góry w niezwykłej choreografii tanecznej. Niejacy Andy i Sharon Price wpadli na „genialny” pomysł, aby podczas imprezy poprzedzającej ich ślub potrenować taniec małżeński, który przewidywał odtworzenie słynnej sceny z filmu na oczach rodziny i przyjaciół. To, co jednak nastąpiło dalej, wciąż pozostaje tajemnicą dla przyszłych nowożeńców. Zamiast podnieść swoją partnerkę, mężczyzna zderzył się z nią, co skończyło się dla obojga utratą przytomności. Członkowie rodziny początkowo odebrali to za dobry żart, ale po chwili pojęli, że sytuacja jest poważna. Zderzenie szczególnie źle odbiło się na panu młodym, który długo nie mógł dojść do siebie. Parę przewieziono szybko do szpitala. Mężczyzna wyznał, że lekarze mieli spory ubaw, gdy usłyszeli co się stało.

Najlepsze jest to, że zachowały się zdjęcia z tego zderzenia.

Para doznała urazów głowy i kręgosłupa, ale na szczęście dla nich skończyło się bez poważniejszych komplikacji poza dużymi siniakami. Bohaterzy jednak podchodzą do całej sprawy z humorem i zdecydowali, że od tej pory nie będą przesadzać z wygibasami. Wolny taniec wystarczy. Żeby oddać im pewną sprawiedliwość, Patrick Swayze oraz Jennifer Grey też mieli problemy ze wspomnianym ruchem tanecznym. Jak wiemy, Swayze był profesjonalnym tancerzem i miał sporo doświadczenia, ale jego partnerka była nowicjuszką. Aktorzy i choreografowie spędzili wiele dni, aby wykonać swoją scenę jak należy. Podczas kręcenia sekwencji z filmu, w której bohaterzy ćwiczą ją w zimnej wodzie, Grey nabawiła się nawet hipotermii. Ale było warto. Sam film z kolei doczeka się w przyszłości serialowego remake'u. 

Kamil Dachnij
Tagi: #Dirty Dancing #Duperele