06.09.2017 12:18

Pennywise straszy przechodniów w przerażającym pranku

Pennywise czai się w kanałach i czeka na nieświadome niczego ofiary. Niektórych wabi czerwonymi balonikami. Brzmi jak fragment filmu „To”, ale podobne sceny rozgrywają się w jednym z najnowszych internetowych żartów. 

Pennywise, It
foto: Câmeras Escondidas Programa Silvio Santos/YouTube

Strasznie śmieszne! Jak widać, mania na punkcie przerażających klaunów opanowała cały świat. Wszystko za sprawą remake'u  horroru pod tytułem „To, opartego na prozie Stephena Kinga. Już 8 września zobaczymy odświeżoną wersję przerażającego klauna Penywise'a i grupki dzieciaków, która będzie starała się pokonać złą siłę mordującą kolegów z miasteczka Derry. Będzie to pierwsza kinowa ekranizacja powieści Kinga. W 1990 roku ukazał się dwuczęściowy film telewizyjny z Timem Currym w tytułowej roli. W horrorze Andresa Muschiettiego w Pennywise'a wcielił się Bill Skarsgård, który miał tak straszną charakteryzację, że młodzi aktorzy bali się go nie mniej, niż filmowe postacie.

Nie ma im się co dziwić. Twórcy pasma w ukrytej kamerze z brazylijskiego programu Silvio Santosa postanowili sprawdzić, czy przerażający klaun, czający się w kanałach może nastraszyć dorosłych ludzi. W tym celu znaleziono ulicę podobną do tej, która pojawia się w zwiastunie „Tego i odtworzone ikoniczną scenę, w której chłopiec o imieniu Georgie gubi swój papierowy stateczek. Łódeczka wpada do studzienki kanalizacyjnej, gdzie czai się Pennywise. Jednak w przeciwieństwie do książkowej i filmowej wersji, Georgie z kanału YouTube Câmeras Escondidas Programa Silvio Santos, postanawia poprosić o pomoc dorosłych.

Widzimy, jak kolejni przechodnie schylają się, by pomóc chłopcu w żółtym płaszczu przeciwdeszczowym. Jednak zamiast stateczku czeka ich niemiła niespodzianka. Ze studzienki wyskakuje mężczyzna przebrany za Pennywise'a i z szaleńczym krzykiem na ustach goni ich wzdłuż ulicy. Zadowolony z dobrze wykonanej pracy chłopca, przybija z nim nawet piątkę, po przestraszeniu jednej z ofiar. Ale żeby nie było nudno, twórcy internetowego żartu postanowili przygotować również drugą scenę. Tym razem rzecz dzieje się w śródmieściu. Pennywise w otoczeniu czerwonych balonów wyłania się zza roku w przejściu podziemnym, przyprawiając przypadkowych przechodniów niemal o zawał serca.

Nic dziwnego, że prawdziwi klauni narzekają w ostatnich czasach na zniszczoną reputację. Amerykańska policja przygotowała się na tego typu ewentualność i postanowiła ostrzec mieszkańców jednego z miast, że na początku września na ulicach mogą pojawić się przerażające klauny. Jeśli Pennywise Wam nie straszny, zawsze możecie osobiście odwiedzić jego kryjówkę i stawić mu czoła w specjalnej interaktywnej animacji. Jak widać, opłaca się czytać książki Kinga. Gdyby ofiary żartownisiów znały „To”, widząc chłopca w żółtym sztormiaku proszącego o wyciągnięcie łódki z odpływu, na pewno wiedziałby, co się święci.

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #Duperele #To