27.02.2017 12:28

R2-D2 przemówił ludzkim głosem

Koniec z nic nie wyrażającym „bli bli blip”. R2-D2 przemówił ludzkim głosem.

foto: kadr z filmu

Disney i Lucasfilm rozbiły bank dzięki swoim wielkim kasowym hitom w postaci „Przebudzenia Mocy” i „Łotra 1”. W drodze jest już „Ostatni Jedi”, a także spin-off poświęcony młodemu Hanowi Solo. Być może studia pomyślą też o dziele o R2-D2, bo dzięki poniższemu wideo możemy się przekonać, że wydający z siebie bliżej nieokreślone dźwięki robot wyrasta na prawdziwego króla ekranu, jeżeli obdarzy się go ludzkim głosem.

Z pary blaszanych bohaterów „Gwiezdnych wojen” tym bardziej wygadanym był zawsze C3PO. Jednak jego gwiazda blednie przy mówiącym R2-D2, który potrafi w każdej sytuacji rzucić zabawnym komentarzem czy opisem sytuacji, w której właśnie się znajduje. Tym samym wyrasta na godnego konkurenta dla K-2SO z „Łotra 1”. Ten jeszcze do niedawna wiódł prym w byciu cynicznym wśród bohaterów złożonych z obwodów.

 R2-D2 przemówił głosem brytyjskiego aktora Scheiffera Batesa. Współpracował on wcześniej przy powstawaniu „Robot Chicken” czy „Tinkershrimp & Dutch”. Dał się także poznać jako wybornym komik naśladując głos Kita Haringtona w programie Jimmy'ego Kimmela, który prowadził ostatnią galę wręczenia Oscarów.

Dziś co prawda nie Wigilia, ale roboty przemawiają ludzkim głosem:

Nie była to duża rola, ale w „Łotrze 1” Garetha Edwardsa pojawił się C2-B5. Droida można określić jako złego brata bliźniaka R2-D2, a to dlatego, że był on jednym z robotów Imperium o obudowie w kolorze mieszczącej się w zupełnie odmiennej palecie barw.

W zaprezentowanym przez nas filmie widać wyłącznie sceny z „Nowej nadziei”. Jest więc, nomen omen, nadzieja na to, że doczekamy się więcej odsłon „Gwiezdnych wojen” z mówiącym R2-D2.

Jak Wam się podoba mówiący R2-D2?

Tagi: #Duperele #Gwiezdne wojny