28.12.2017 11:22

Ridley Scott wie, dlaczego „Blade Runner 2049” odniósł porażkę finansową

A przynajmniej tak twierdzi. Twórca oryginalnego „Blade Runnera” postanowił skomentować po fakcie dzieło swojego młodszego kolegi, którego sam był producentem.

Ridley Scott wie, dlaczego „Blade Runner 2049” odniósł porażkę finansową
foto: kadr z wideo

„Blade Runner 2049” nie zarobił. O tym wiedzą już wszyscy. Denisowi Villeneuve jest przykro, ale jest to dla niego zagadką, dlaczego przy tak dobrych recenzjach, film okazał się taką finansową klapą. Jeszcze bardziej przykro jest producentom i wytwórni, która w film zainwestowała i liczyła na gigantyczne zyski z tak skrupulatnie przygotowywanego i zniewalającego wizualnie widowiska. No ale nie udało się. Wszyscy zdążyli już chyba się z tym pogodzić i zadowoleni z tego, że część osób uznała film za arcydzieło oraz z nadzieją, że potomni docenią je bardziej niż żyjący obecnie, zabrali się za nowe projekty.

I w tym właśnie momencie, Ridley Scott – twórca oryginalnego „Blade Runnera” z 1982 roku – postanowił podzielić się swoją tezą na temat tego, czemu film nie osiągnął sukcesu w box offisie. Jak powiedział:

"

Jest powolny. Powolny. Długi. Za długi. Wyciąłbym z pół godziny. "

Faktycznie, jego „Łowca Androidów” zarówno w pierwszej, jak i w reżyserskiej wersji, trwał niecałe 2 godziny, podczas gdy film Villenevue’a trwa prawie 3, a w pierwszej wersji aż 4 godziny. Ale czy aby na pewno czas trwania filmu jest tutaj winien?

Jedną z teorii na temat tego, dlaczego nowy „Blade Runner” nie był finansowym sukcesem, była sugestia, że za mało osób znało pierwszą część i zapoczątkowaną w niej mitologię. Smutne i dziwne jest więc to, że właśnie Ridley Scott wytyka swojemu następcy (za kamerą „Blade Runnera”), któremu sam dał wolność artystyczną w tworzeniu kontynuacji, że jego film był za długi i zbyt powolny. Po pierwsze, jako producent mógł zwrócić na to uwagę reżyserowi jeszcze przed premierą filmu, a nie publicznie niemal 3 miesiące po niej. Po drugie, choć jego „Łowca Androidów” po latach został otoczony kultem, w 1982 roku również był wielką klapą finansową, a niektórzy do dziś twierdzą, że film jest po prostu nudny i straszliwie się ciągnie. Wystarczy spojrzeć tylko na jego prześmiewczy „Szczery trailer”:

Być może Scott wcale nie chciał więc powymądrzać się po fakcie, tylko przekazać Villeneuve’owi, że rozumie, co czuje jego młodszy kolega po fachu?

Tak czy inaczej, niezależnie od wszelkich negatywnych komentarzy i prób wyśmiania filmów – tak oryginalnego „Blade Runnera”, jak i jego kontynuacji – obydwa klimatyczne i spokojne dzieła opowiadające o losie replikantów i istocie człowieczeństwa w klimacie neo-noir zdobyły serca wielu wiernych fanów, którzy za nic mają ich wyniki finansowe. A każdy prawdziwy artysta, niezależnie od grubości portfela, po latach z pewnością bardziej doceni i milej wspomni fakt, że jego film otoczono kultem i okrzyknięto arcydziełem, niż to że głodna akcji, seksu, przemocy i eksplozji masowa publiczność uznała go za nudny i nie dała mu zarobić. 

Natalia Hluzow
Tagi: #Blade Runner #Blade Runner 2049 #Łowca androidów