06.11.2017 14:44

„Thor: Ragnarok 4D” - wersja lepsza niż oryginał?

Dzięki tej wersji filmu „Thor: Ragnarok”, aktorzy wyglądają jak żywi! A nie, zaraz... To są żywi aktorzy!

„Thor: Ragnarok  4D” - wersja lepsza niż oryginał?
foto: The Late Late Show with James Corden/YouTube

Jeśli myślicie, że obecnie technologia kinematograficzna stoi na wysokim poziomie, to jesteście w błędzie. Na szczęście są wizjonerzy pokroju Jamesa Cordena, którzy prowadzą ludzkość ku świetlanej przyszłości. Corden postanowił zostawić w tyle technologie takie jak IMAX, czy 3D. Komik stworzył coś o wiele lepszego - 4D! Swój najnowszy pomysł zaprezentował podczas jednego z premierowych pokazów filmu „Thor: Ragnarok”. Widzowie nie spodziewali się, że kupili bilet do przyszłości.

Początkowo nic nie wskazywało na rewolucję, która wydarzyła się kilkanaście minut po wyświetleniu intra z logo Marvel Studios. Nagle przerwano seans, a na ekranie pojawiła się twarz Cordena, który wtajemniczył widzów, że będą świadkami niesamowitego przeżycia. Po chwili na scenie pojawił się Chris Hemsworth w roli Thora, Tom Hiddleston jako Loki oraz Cate Blanchett w kreacji Heli. Nie wierzycie? Zobaczcie sami!

Oczywiście nie mogło zabraknąć reszty obsady. Tego niesamowitego wieczoru widzowie mieli okazję zobaczyć Jeffa Goldbluma jako Grandmastera, Tessę Thompson w roli Valkyrie, ale pojawił się również Mark Ruffalo, który przeistoczył się w Hulka. Trzeba przyznać, że walka Thora z zielonym gigantem robi wrażenie! Potyczka dosłownie przeniosła się z ekranu na widownię! Film to nie tylko gra aktorska i wciągająca fabuła, ale również scenografia, kostiumy i efekty specjalne. W tym aspekcie Corden też nie zawiódł i stanął na wysokości zadania.

Zapis z tego nowatorskiego wydarzenia znalazł się na kanale YouTube komika. Oprócz scen z filmu „Thor: Ragnarok 4D”, możemy również zajrzeć za kulisy oraz posłuchać, dlaczego według gwiazd, praca z Cordenem była czystą przyjemnością. Miejmy nadzieję, że pomysł na technologię 4D się przyjmie i wkrótce każdy film będzie robiony właśnie w ten sposób. Zresztą latem 2017 roku pisaliśmy o zwiastunie nowego „Thora”, realizowanym przy użyciu podobnych osiągnięć techniki

Minusem jest jednak to, że obsada byłaby bardzo zmęczona po dwóch pokazach. Jedyne wyjście to stworzyć (podobnie, jak robi się to w teatrach) dwie, albo nawet trzy, wymieniające się obsady. Zresztą dublerzy już są, wystarczą tylko dobre chęci właścicieli kin! 

Co sądzisz o innowacyjnej technologii 4D Jamesa Cordena?

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #Duperele #Marvel #Thor #Thor: Ragnarok