18.07.2017 13:48

Wojna Mordoru z Isengardem w... Warszawie

Warszawa powoli zamienia się w Śródziemie. Mordor na Domaniewskiej na stałe wszedł do świadomości mieszkańców stolicy. Teraz czas na Isengard!

Wojna Mordoru z Isengardem w... Warszawie
foto: Facebook

Jeśli mieszkasz w Warszawie, to zapewne nazwa Mordor nie jest ci obca. I nie musisz być wcale fanem prozy Tolkiena i filmów Petera Jacksona. Bo Jeżeli pracujesz w dużej korporacji, to najprawdopodobniej Mordor jest Twoim drugim domem, nawet jeśli nie jesteś trollem, orkiem, ani goblinem. Ta ironiczna nazwa nadana wiele lat temu korporacyjnej dzielnicy na warszawskim Służewcu ma już swoją tradycję, a facebookowa strona Mordor na Domaniewskiej ma już ponad 135 tysięcy fanów. A skoro jedna kraina ze Śródziemia znajduje się w Warszawie, to czemu nie miałoby być  kolejnej?

I tak, nową korpo dzielnicę Warszawy, która znajduje się w okolicach ronda Daszyńskiego, nazwano Isengardem. Pojawił się nawet już fanpage na Facebooku, który lubi na razie niecałe 600 osób, ale prowadzona jest z rozmachem. Szczególne wrażenie robi wideo promujące okolicę i zachęcające warszawskie lemingi, to znaczy trolle, orki i gobliny, do przeprowadzki. Symbolem Isengardu, podobnie jak w tolkienowskim pierwowzorze jest wieża. W tym wypadku budynek Warsaw Spire, która nawet przypomina Orthank.

Isengard przyciąga dobrą komunikacją, nowoczesną okolicą i każdym dniem, który jest jak piątek. Oprócz tego pojawiło się chwytliwe hasło - #NieMordujSię. Mimo, że to dopiero początek, między Mordorem i Isengardem stosunki już są napięte.

db0b6c4b3f40fdac7b822061cb2f2fc7,780,0,0,0

Jeśli tak dalej pójdzie, to Białołęka stanie się niedługo Shire, a Targówek Rohanem. Tylko gdzie wtedy będzie Gondor?

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #Duperele #Władca Pierścieni