27.07.2017 15:46

Zobacz niesamowite popiersia Freedy’ego Kruegera

Po co komu rzeczy typu fidget spinner, gdy może mieć jedno z trzech niezwykłych popiersi zabójcy z „Koszmaru z ulicy Wiązów”. 

Zobacz niesamowite popiersia Freedy’ego Kruegera
foto: kadr z filmu

Fani horrorów znani są ze swojego zbierania różnych fajnych gadżetów, które mogą później z dumą postawić w swoim domu. Do takich rzeczy należą m.in. popiersia ze słynnym potworem lub mordercą. Kanadyjski rzeźbiarz Jay Ryan, który sprzedaje swoje prace w sklepie o nazwie Fear of the Dark Studios, stworzył ostatnio trzy niesamowite popiersia z Freedym Kruegerem.

Ceny popiersi zamykają się w przedziale 150-195 dolarów, co jest sporym ewenementem, bo rzeczy o takiej jakości przeważnie kosztują horrendalne pieniądze. Jest to kolejny dowód na ogromną pomysłowość fanów horrorów. Pisaliśmy już m.in. o dozownikach z Ksenomorfem wypluwających cukierki. Pewni amerykanie poszli nawet dalej, bo ręcznie wyrzeźbili antagonistę serii „Obcy” od pasa w górę i wsadzili w niego rurkę, która pozwala użyć go dosłownie jako automatu do alkoholu wedle własnego uznania.

Niewiele ostatnio dzieje się w związku z serią „Koszmaru z ulicy Wiązów”. Po fatalnym reboocie z 2010 roku, pojawił się plan… ponownego restartu. W 2015 roku legendarny odtwórca roli Kruegera, Robert Englund, wyznał, że z ochotą zobaczyłby prequel do wydarzeń z filmu z 1984 roku. Jednak od dłuższego czasu nie słyszymy żadnych wieści od New Line Cinema. Scenariusz miał napisać David Leslie Johnson, autor tekstów do „Gniewu tytanów”, ale prawdopodobnie projekt umarł. Swego czasu chęć zagrania poparzonego mordercy zgłaszał Kevin Bacon, co mogłoby być dość ciekawym eksperymentem. Jednak nawet on nie jest w stanie dosięgnąć jakości Englunda.

Przypomnijmy, że franczyza „Koszmaru z ulicy Wiązów” doczekała się dziewięciu filmów, z czego jeden był rebootem, a drugi crossoverem („Freddy kontra Jason”). Twórcą postaci i reżyserem pierwszego filmu z 1984 roku był Wes Craven. Freddy miał być rzekomo odzwierciedleniem chłopca ze szkoły, który dręczył młodego reżysera, zaś fabuła została zaczerpnięta z prasowego artykułu, który opowiadał o imigrantach z Kambodży, którzy ginęli we śnie. Kino grozy, a przede wszystkim to utożsamiane ze slasherami, nie zna podobnego antagonisty do Kruegera. Postacie typu Jason Voorhees i Michael Myers byli milczkami skrywającymi się za maskami. Na ich tle senny zabójca wypadał na wyjątkowo gadatliwego, co wiązało się z tym, że nie mógł go zagrać byle kto. Kreacja Englunda swoje zrobiła i pierwszy film zarobił niemal 30 mln dolarów przy budżecie wynoszącym niecałe 2 mln. Wśród późniejszych części fani najwyżej cenią „Koszmar z ulicy Wiązów 3: Wojownicy snów” (1987) oraz „Nowy koszmar Wesa Cravena” (1994), który dla Cravena był powrotem do serii i zarazem stanowił wprawkę przed późniejszym metahorrorem „Krzyk”.   

Kamil Dachnij
Tagi: #Duperele #Koszmar z ulicy Wiązów