14.11.2017 14:14

Aktor grający Jar Jara Binksa chciał, by George Lucas uśmiercił jego postać

Ahmed Best, który wcielał się w postać znienawidzonego przez wielu Gunganina czuje, że historia kosmity w „Gwiezdnych Wojnach” jest niedokończona. W jednym z wywiadów wyjawił nawet, że sam prosił George’a Lucasa, by ten uśmiercił Jar Jara. Niestety, reżyser tego nie zrobił.

Aktor grający Jar Jara Binksa chciał, by George Lucas uśmiercił jego postać
foto: materiały prasowe

W wywiadzie przeprowadzonym przez Jamiego Stangrooma, znanego z programu „The Star Wars Show”, aktor Ahmed Best, który wcielił się w Jar Jar Binksa w Epizodach I-III, wyjawił, że chciał by jego postać dokonała żywota w sensowny sposób. W filmach próżno szukać informacji o tym, co Gunganin robił po wydarzeniach przedstawionych w „Zemście Sithów”.

Jak wspomina Best, sam prosił reżysera, scenarzystę, a także twórcę „Gwiezdnych Wojen”, czyli George’a Lucasa o to, by ten uśmiercił Jar Jara:

"

Cały czas narzekałem George’owi, kiedy tylko ogarnąłem, że Jar Jara nie będzie praktycznie w „Zemście Sithów” i że cały czas byłem odsuwany coraz dalej od projektu. I non stop mówiłem mu, że nie otrzymałem dobrej śmierci! Naprawdę chciałem, żeby ktoś mnie posiekał na kawałki czy coś… ale George tego nie zrobił.

Zawsze twierdziłem, że losy Jar Jara były za mało określone i chciałbym, żeby w jakiś sposób zamknięto jego historię w uniwersum „Gwiezdnych Wojen”. Myślę, że wszyscy chcą jakiegoś finału dla Jar Jara. Wiem, że ja na pewno.  "

O Jar Jarze wspomniał w swojej książce „Star Wars Aftermath: Empire’s End” pisarz Chuck Windig. Były generał armii Gungan pracuje jako klaun na ulicach Naboo, ledwo wiążąc koniec z końcem. Cóż, może gdyby nie pomógł Darthowi Sidiousowi w przekształceniu Republiki w Imperium, to być może skończył by lepiej. 

Poniżej możecie zobaczyć całą rozmowę Besta ze Stangroomem:

Jednak nie wszystko stracone, ponieważ jak ostatnio ogłosił Disney, powstają nowe seriale w uniwersum „Gwiezdnych Wojen”, więc być może zobaczymy w nich „jedną z najważniejszych postaci w historii kina”. Ale chyba nie ma nikogo na świecie, kto chciałby takiego obrotu spraw.

Przypominamy, że najnowsza część kosmicznej sagi, czyli „Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi” zbliża się już wielkimi krokami. Premiera filmu odbędzie się już 15 grudnia 2017 roku. 

Kamil Kacperski
Tagi: #Gwiezdne wojny #Star Wars #Star Wars: The Last Jedi