19.06.2017 12:05

Chiny wycięły gejowski pocałunek Michaela Fassbendera z „Obcego: Przymierze”

Widzowie w Chinach, którzy wybrali się na seans ostatniego filmu Ridleya Scotta zobaczyli jego okrojoną wersję.

Chiny wycięły gejowski pocałunek Michaela Fassbendera z „Obcego: Przymierze”
foto: kadr z filmu

W „Obcym: Przymierze” Michael Fassbender dostał podwójną rolę. Aktor wcielił się w dwa androidy - w Davida i Waltera. Bez zagłębiania się w niuanse zdradzimy tylko, że przynajmniej jeden z nich był bardziej ludzki niż można by się było spodziewać po syntetycznym tworze. A jak wiadomo w człowieku mieści się nie tylko dobro, ale i zło.

W jednej ze scen dochodzi do pocałunku między dwoma bohaterami granymi przez Fassbendera. Oburzyła ona cenzorów z Pekinu, dla których wycinanie materiałów z hollywoodzkich blockbusterów to już chleb powszedni. Z „Logana” zniknęło 14 minut, zaś z „Resident Evil: The Final Chapter” 8 minut filmu. Przyczyna? Zbyt dosłowne obrazy przemocy.

W podobny sposób potraktowano  „Obcego: Przymierze” skracając film o 6 minut. Również pozbyto się scen rozlewu krwi, ale też wspomnianej sekwencji pocałunku. Według widzów jest to rażący brak - tak przynajmniej twierdzi Yu, 26-letni asystent w agencji reklamowej w Szanghaju, który nie ujawnił swojego imienia:

"

W przypadku innych scen nie czuć tak ich braku. Czasami można tego nie zauważyć. Inaczej sprawa się ma ze sceną gejowskiego pocałunku. Już ma do niego dojść i następuje nagłe cięcie. "

Chiny już od lat wykazują się swoją niechęcią do homoseksualizmu. Film „Tajemnica Brokeback Mountain” w ogóle nie wszedł do tamtejszej dystrybucji i to bez względu na to jaką estyma cieszy się w Chinach reżyser dzieła, Ang Lee. Zastanawiające, że tego samego losu nie podzieliła „Piękna i Bestia”, o której było głośno swego czasu właśnie ze względu na homoseksualną postać (inna kwestia, że jest ona na ekranie ledwie zarysowana). Władze Pekinu poinformowały w tym przypadku o swojej tolerancji w oficjalnej gazetce Chińskiej Partii Komunistycznej.

Przy okazji premiery „Obcego: Przymierze” o omawianej scenie wypowiedział się także Michael Fassbender:

"

W ogóle jest dziwnie oglądać siebie na ekranie, więc jak zobaczyłem jak całuję samego siebie, to po prostu ponownie stwierdziłem, ze jest to dziwne. Bardzo analitycznie patrzę na filmy, zwłaszcza, jeżeli oglądam je po raz pierwszy. To po to, aby przekonać się co zadziałało, a co nie. Scena pocałunku mi się podoba. To była niestandardowa rzecz. "

Zobaczcie wypowiedź aktora. Zaczyna się w 2:54:

Scena pocałunku Fassbendera Cię oburzyła?

Robert Skowronski
Tagi: #News #Obcy