03.01.2018 14:49

Czy bałwanek Olaf z „Krainy lodu” używa wulgaryzmów?

Widzowie pokochali uroczego Olafa za zabawne powiedzonka. Ale jedno z nich zdaniem niektórych może demoralizować najmłodszych.

Czy bałwanek Olaf z „Krainy lodu” używa wulgaryzmów?
foto: kadr z wideo, Paint

Ożywiony lodową magią bałwanek o imieniu Olaf, znany z filmu Disneya „Kraina lodu” z 2013 roku, to obecnie jeden z ulubionych disnejowskich bohaterów. Znakami rozpoznawczymi pociesznego, prostodusznego śnieżnego ludzika są specyficzny akcent, intonacja i język.

Nie inaczej jest w polskiej wersji, w której Olaf  mówi głosem Czesława Mozila. „Uwaga, pupa mi leci” czy „Dobra wróżba, będę nadziany” to tylko niektóre z rozbrajających kwestii bohatera. Humor, jaki wnosi ta postać to bez wątpienia jeden z ważnych składników gigantycznego sukcesu „Krainy lodu”.

Bałwanek cieszy się tak wielką popularnością wśród małych i dużych widzów, że doczekał się własnego filmu krótkometrażowego, także osadzonego w świecie krainy Arendelle i z udziałem doskonale znanych bohaterów, takich jak Anna i Elsa. „Kraina lodu. Przygoda Olafa wyświetlana jest w kinach przed filmem „Coco”.

Promujący film uroczy klip w świątecznym klimacie nie każdemu przypadł do gustu. Co zaskakujące – z powodu języka, jakim posługuje się bałwan. W jednej ze scen Olaf mówi do renifera Svena:

"

Znajdziemy siostrom taką zalepistą tradycję, że im kalefiksy pospadają! "

Spot zaskarżono do Komisji Etyki Reklamy z powodu użycia słowa „zalepisty”, który skojarzył się komuś z „zajebisty”. Skarżący uznał, że reklama z wulgarnym słowem jest niezgodna z art. 25 Kodeksu Etyki Reklamy, zgodnie z którym „reklamy skierowane do dzieci lub młodzieży muszą uwzględniać stopień ich rozwoju oraz nie mogą zagrażać ich fizycznemu, psychicznemu lub moralnemu dalszemu rozwojowi". We wniosku napisano:

"

W reklamie pada sentencja: „znajdziemy siostrom taką nalepistą tradycję” - to oczywiście pochodna od najebistą” a to słowo pochodzi od „jebać”. Reklama jest kierowana do dzieci.” – pisownia oryginalna. "

The Walt Disney Company Polska odniósł się do skargi. Polscy przedstawiciele Disneya argumentowali, że neologizm wywodzi się od czasownika „lepić”, a nie przymiotnika „zajebisty”.

"

Język Olafa jest bardzo atrakcyjny do słuchania. Z jednej strony jego mowa jest często gramatycznie i językowo niepoprawna. Z drugiej strony wyrażenia Olafa, chociaż pozornie dziecinne i niewyszukane, dostarczają najtrafniejszych reakcji lub komentarzy dotyczących fabuły. To oczywiście zwiększa efekt komiczny. Dialog filmowy z udziałem Olafa jest pełen atrakcyjnych i nieoczywistych skojarzeń, paradoksów i obfituje w zabawy słowem.

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na fakt, że słowo „zalepisty” pochodzi od słowa „lepić” (budować z gliny, śniegu lub podobnej substancji) lub „zalepić” (lepiąc, spoić brzegi czegoś). Jest to w oczywisty sposób związane z bałwanem, jakim jest Olaf, a także z zimą, która jest tematem filmu. Film zawiera wiele elementów humorystycznych, a Olaf jest najbardziej komiczną postacią spośród nich. Jak wspomniano powyżej, jego język jest bardzo charakterystyczny i specyficzny. Jest on w dużej mierze niestandardowy, balansujący na granicy poprawności językowej. Wyrażenia są często używane niewłaściwie (zniekształcona wymowa) w celu dostarczenia rozrywki i wywołania reakcji zaskoczenia. Olaf często posługuje się stworzonymi przez siebie słowami, zestawionymi w nietypowy sposób lub nieobecnymi w języku polskim, jak widać w tym przypadku. "

Mimo tej argumentacji, Zespół Orzekający Komisji Etyki Reklamy przychylił się do wniosku skarżącego. Stwierdził, że należy zmodyfikować warstwę dźwiękową spotu i usunąć problematyczne słowo.

"

Zespół Orzekający podzielił zarzuty Skarżącego i dopatrzył się w przedmiotowej reklamie naruszenia norm art. 2 ust. 1, art. 25 w zw. z art. 32 Kodeksu Etyki Reklamy.

Zespół Orzekający uznał, że przedmiotowa reklama zawierając wyrażenie „zalepistą" które może budować skojarzenia ze słowem wulgarnym „zajebistą" może zagrażać fizycznemu, psychicznemu lub moralnemu dalszemu rozwojowi dzieci i młodzieży i w tym zakresie reklama wymaga dokonania zmian poprzez modyfikację warstwy dźwiękowej.

Zdaniem Zespołu Orzekającego przedmiotowa reklama nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej i przekroczono w niej granicę dobrych obyczajów, z uwagi na fakt że reklama skierowana do dzieci nie powinna wywoływać skojarzeń ani nawiązywać do wulgaryzmów. "

Słowa „zajebisty” i „zajebiste”, oznaczające coś „fajnego, super, wspaniałego” zrobiły zawrotną karierę na początku XXI wieku. Rozpowszechnił je w polszczyźnie Michał Wiśniewski, wokalista Ich Troje, choć wcześniej używali ich m.in. bohaterowie filmu „Kiler”. Stały się tak powszechne, że w praktyce przestały być powszechnie traktowane jako wulgaryzmy. 

Czy razi Was użyte przez Olafa słowo „zalepisty”?

Maciej Koprowicz
Tagi: #Disney #Film #Kraina lodu