22.08.2017 14:51

Czym nowy „Hellboy” będzie różnił się od wersji Guillermo del Toro?

David Harbour wystąpi w głównej roli w remake'u filmu „Hellboy”. Aktor powiedział czym jego postać będzie się różnić od wersji stworzonej przed laty przez Rona Perlmana w ekranizacjach w reżyserii Guillermo del Toro.

Hellboy, David Harbour
foto: EastNews/Invision, EastNews/Everett Collection

Kiedy Guillermo del Toro zapowiedział, że w jego ekranizacji komiksów Mike'a Mignoli „Hellboy” w tytułową postać wcieli się Ron Perlman, fani byli w siódmym niebie (a może piekle?). Charakterystyczny aktor idealnie pasował do roli karykaturalnie wyglądającego demona, który postanowił walczyć z siłami ciemności, zagrażającymi Ziemi. I według wielu widzów serii del Toro Perlman był perfekcyjnym Hellboyem, którego żaden aktor nie przebije. Chociaż fani filmów o Hellboyu przez lata czekali na 3. cześć przygód stwora ze spiłowanymi rogami, do produkcji sequela nigdy nie doszło. I nie dojdzie. Hollywood postanowiło stworzyć reboot serii, którego produkcja zacznie się już niebawem. Nową wersję ekranizacji komiksu wyreżyseruje Neil Marshall, twórca horroru „Zejście”. W roli głównej wystąpi aktor znany do tej pory z drugoplanowych ról - David Harbour, ostatnio rozpoznawany dzięki roli w serialu „Stranger Things”

Reżyser filmu zapowiedział, że nowa wersja „Hellboya” będzie o wiele bardziej mroczna, niż dwie poprzedniczki. Filmowiec chce wprowadzić elementy filmów gore oraz inne treści nieodpowiednie dla nieletnich widzów. Remake ma więc być zupełnie inny niż produkcje del Toro. A co za tym idzie, różnić ma się również główny bohater. Harbour wypowiedział się na temat swojej przyszłej roli w audycji MTV Happy Sad Confused. Wyjaśnił w czym jego kreacja będzie inna od roli stworzonej przez Rona Perlmana.

"

Ron ma w sobie ten element macho, który był widoczny w jego Hellboyu i bardzo mi się to podoba. To było fajne i w ogóle to była bardzo fajna kreacja. Ale myślę, że Hellboy ma pewną psycho-dynamikę, która w pewnych momentach każe mu udowodnić, że jest lwem, że musi zaryczeć i wydaje mi się, że zmaga się z własną męskością. Ale nie sądzę, że potrzebuje tej cechy, tak jak to miało miejsce w tamtych filmach. Mam trochę inny pomysł na ukazanie jego umiejętności i bystrości.  "

Harbour już wcześniej zapowiadał, że jego wersja postaci będzie o wiele bardziej mroczna i dziksza, niż Hellboy Perlmana. Aktor ma zamiar mniej bazować na zewnętrznej powłoce demona, w którego się wcieli. Z jego wypowiedzi jasno wynika, że ma ogromny szacunek dla kreacji Perlmana, ale zamierza stworzyć postać od początku. Nic dziwnego. I tak będzie porównywany do pierwowzoru, więc musi się naprawdę postarać, żeby stworzyć lepszego Hellboya. Oprócz gwiazdora „Stranger Things” w filmie pojawi się Milla Jovovich, która wcieli się w główny czarny charakter, a niedawno do obsady dołączyli znana z filmu „American Honey” Sasha LaneIan McShane oraz Ed Skrein, który grał wroga głównego bohatera w filmie „Deadpool”. Film „Hellboy” ma trafić do kin w 2018 roku

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #Hellboy #News