18.10.2016 11:49

Dlaczego remake „Koszmaru z ulicy Wiązów” był nieudany?

Odświeżona wersja „Koszmaru z ulicy Wiązów” z 2010 roku spotkała się z ogólną pogardą. Negatywną opinię o filmie podziela jeden z aktorów, który wystąpił w wersji Samuela Bayera.

foto: kadr z filmu

Wes Craven wraz ze swoją pierwszą opowieścią o Freddym Kruegerze z 1984 roku na stałe zapisał się na kartach historii kina grozy, a przerażające monstrum ze snów stało się ikoną horroru. Po ponad ćwierć wieku postanowiono o stworzeniu odświeżonej wersji filmu, gdzie na ekranie pojawił się m.in. Thomas Dekker jako Jesse Braun.

Aktor, podobnie jak większość widzów, uważa, że remake „Koszmaru z ulicy Wiązów” nie był udanym przedsięwzięciem:

"

Ciężko jest o tym mówić. Jestem zaszczycony, że mogłem być tego częścią. Wydaje mi się, że nie należy zrzucać winy za to jak wyszedł film na reżysera, który był po prostu rzemieślnikiem do wynajęcia. Jego zadaniem było to, żeby film dobrze wyglądał. Tak się stało. „Koszmar z ulicy Wiązów” miał się sprzedać. Rozumieliśmy to - mamy na tym zarobić, więc po prostu to zróbmy. Artystyczne ambicje stojące za projektem skupiały się na tym, żeby otworzyć się na mitologię związaną z Freddym Kruegerem. Miał zostać mroczniejszą postacią, a film miał dotykać kwestii z wykorzystywaniem seksualnym dzieci. Wszystko to wydawało mi się interesujące, ale wyszło jak wyszło. Wydaje mi się, że nie można krytykować liści na drzewie, jeżeli już samo ziarno było do niczego. "

Thomas Dekker wyznał także jak można było podejść do tego remake'u, aby uzyskać lepszy efekt:

"

Niefortunną częścią projektu było to, że gdyby był to film niezależny, tylko inspirowany oryginalnym „Koszmarem z ulicy Wiązów”, to prawdopodobnie powstałoby coś dużo lepszego. "

Pełnej rozmowy z aktorem możecie posłuchać poniżej:

„Koszmar z ulicy Wiązów” z 2010 roku faktycznie okazał się sukcesem w box office. W sam weekend otwarcia film zarobił 33 miliony dolarów, podczas gdy wyprodukowanie go kosztowało 35 milionów. Kolejne tygodnie przyniosły już dużo mniejsze wpływy, ale twórcy oraz studio i tak wyszli na swoje. Jeszcze lepiej poradził sobie „Piątek 13-tego” z 2009 roku. Złe recenzje nie przeszkodziły filmowi zdobyć 91 milionów - w weekend otwarcia obraz zarobił 40,5 miliona, a jego koszt wynosił zaledwie 19 milionów.

Zapowiedziano kolejną odsłonę „Koszmaru z ulicy Wiązów”, która nie miałaby być kontynuacją remake'u z 2010, a całkowicie świeżym rebootem. Jak poinformowano w 2015 roku scenariusz miałby napisać David Leslie Johnson, współscenarzysta „Gniewu tytanów” i „Obecności 2”. Główną rolę z chęcią zagrałby Kevin Bacon, zaś Robert Englund podzielił się swoim pomysłem na scenariusz.

komentarze
Tagi: #Koszmar z ulicy Wiązów #News