11.10.2016 07:08

Guy Ritchie wyreżyseruje aktorskiego „Aladyna”

Brytyjski reżyser mający na koncie m.in. „Przekręt” czy też dzieła poświęcone Sherlockowi Holmesowi z Robertem Downeyem Juniorem połączy siły ze studiem Disneya.

foto: Splash News / East News; kadr z filmu

To wszystko za sprawą przygotowywania aktorskiej wersji „Aladyna”, będącego pierwotnie animowanym Disneyowskim hitem z 1992 roku. Scenarzystą obrazu został John August, czyli bliski współpracownik Tima Burtona, który napisał dla niego teksty „Dużej ryby”, „Gnijącej panny młodej”, czy też „Charliego i fabryki czekolady”. Producentem całości został Dan Lin wraz ze swoim Lin Pictures.

Aktorski „Aladyn” został określony, jako „ambitne i zrywające z tradycją podejście do uwielbianej historii”. Opowieść każdy zna. Oto młody chłopak znajduje magiczną lampę, z której wychodzi dżinn. Ten zapewnia go, że spełni jego trzy życzenia. Animacja z 1992 roku była sprzedażowym sukcesem. Zarobiła w Stanach Zjednoczonych 217 milionów dolarów, zaś na świecie aż 504 miliony, podczas gdy budżet wynosił zaledwie 28 milionów. Był to najlepiej zarabiający film 1992. Obraz zdobył także dwa Oscary - dla najlepszej muzyki i najlepszej piosenki.

Jeszcze w 2015 roku zapowiedziano aktorskiego „Aladyna”. Wówczas informowano, że film będzie się nazywać „Genies”. Miał to być prequel do historii z 1992 roku, gdzie poznalibyśmy świat dżinów i dowiedzielibyśmy się, jak grany w oryginale przez Robina Williamsa niebieski duch został uwięziony w magicznej lampie. Producenci wyznali wówczas, że mają nadzieję na to, że film okaże się początkiem nowej młodzieżowej serii.

Produkcją obrazu mieli się zająć Damian Shannon, Mark Swift i Tripp Vinson. Nie wyjawiono, kto zasiądzie na stanowisku reżysera i kto zagra w filmie. Czy oba projekty wejdą w fazę realizacji? Czy będą ze sobą powiązane? A może doniesienia z 2015 roku to już przeszłość i powstanie jedynie wersja w reżyserii Guya Ritchiego? Pozostaje nam czekać na odpowiedź.

Disney sukcesywnie wprowadza na ekrany kolejne aktorskie wersje swoich hitów. W kinach mogliśmy już oglądać „Kopciuszka” Kennetha Branagha. W kolejce w oczekiwaniu na swoją premierę jest też „Piękna i Bestia” z rolą Emmy Watson w reżyserii Billa Condona, a także „Król Lew” Jona Favreau. W kolejnych planach Disneya jest też aktorski „Mulan”, „Dzwoneczek”, „Kubuś Puchatek”, „Piotruś Pan”, czy też „Dumbo”. 

Czekacie na nową wersję „Aladyna”?

komentarze
Tagi: #Guy Ritchie #News