28.06.2017 10:07

Jabba the Hutt powróci w spin-offie Hana Solo

Wokół spin-offu Lucasfilmu dzieje się ostatnio wiele niedobrego, ale być może projekt nie jest skazany na porażkę. 

Jabba the Hutt powróci w spin-offie Hana Solo
foto: kadr z filmu

Według nowych doniesień, Jabba the Hutt ma odegrać bardzo ważną rolę w nadchodzącym filmie „Han Solo: A Star Wars Story”. Co więcej, ludzie odpowiedzialni za jego produkcję zamierzają użyć marionetki z „Gwiezdnych wojen: Powrotu Jedi” z 1983 roku, którą subtelnie podrasują efektami CGI. Powrót do efektów praktycznych jest dobrą wiadomością, bo gdy ostatni raz widzieliśmy Jabbę w kosmicznej sadze („Mroczne widmo” z 1999 roku), to był tworem czysto komputerowym.

Nie wiadomo jeszcze nic na temat, ile czasu ekranowego dostanie ikoniczny wróg Hana Solo, ale jak donosi That Hashtag Show, odejście poprzednich reżyserów filmu, Phila Lorda i Chrisa Millera, w żaden sposób nie wpłynie na jego scenariusz. Jabba the Hutt po raz pierwszy pojawił się w „Powrocie Jedi” i z miejsca stał się jednym z faworytów fanów „Gwiezdnych wojen”. Zapowiedź postaci mieliśmy zresztą już wcześniej, bo w „Nowej nadziei” z 1977 roku odnajdziemy scenę, w której Han Solo wypowiada imię kreatury. Gdy George Lucas powracał w 1997 roku do swoich pierwszych filmów z okazji edycji specjalnej,  Jabba w wersji CGI został oddany do jednej z wcześniejszych scen. Fanom się to bardzo nie spodobało, co pewnie przyczyniło się do krótkiego cameo w 1. prequelu serii, „Mrocznym widmie”. Wiadomość o większym udziale stwora w spin-offie napawa lekkim optymizmem w świetle ostatnich wydarzeń.

Obecnie produkcja o młodym pilocie Sokoła Millenium natrafia na same przeszkody. Po zwolnieniu poprzednich reżyserów z powodu różnic artystycznych i przyjściu na ich miejsce bardzo bezpiecznego Rona Howarda, do sieci trafiła informacja o kłopotach odtwórcy głównej roli, Aldena Ehrenreicha. Aktor rzekomo jest tak zły, że potrzebuje nauczyciela aktorstwa. Przypomnijmy, że Ehrenreich rzekomo pokonał ponad 2500 kandydatów do roli Hana Solo! Inna sprawa, że zadanie, aby zastąpić Harrisona Forda jest właściwie niewykonalne. Pojawiły się też pogłoski, że to właśnie młody aktor miał przyczynić się do zwolnienia duetu reżyserskiego. Jak ostatecznie będzie się prezentował w swojej roli przekonamy się 25 maja 2018 roku.  

Kamil Dachnij
Tagi: #Gwiezdne wojny #Han Solo