10.05.2016 10:06

Jak Jared Leto pracował nad śmiechem Jokera?

Aktor i wokalista 30 Seconds to Mars opowiedział już wiele o swojej roli w filmie „Legion samobójców”. Tym razem podzielił się informacjami o tym, jak powstawał śmiech Jokera.

Jak Jared Leto pracował nad śmiechem Jokera?
foto: East News

A ten, jak na szalonego błazna przystało, budzi niepokój i sieje taki sam terror, co same poczynania antybohatera. To jeden z charakterystycznych elementów budujących Jokera. Z tego względu Jared Leto przywiązał dużą uwagę, aby jego śmiech na ekranie oddał obłęd postaci, w którą się wciela.

W myśl metody Stanisławskiego aktor starał się w pełni oddać swojej kreacji. Już wcześniej przy „Rozdziale 27” pokazał oddanie roli poprzez przytycie do niej ok. 20 kg. Tym razem sprawdzał na ulicach, jak ludzie reagują na jego śmiech szukając tego najwłaściwszego:

"

Chodziłem po Nowym Jorku i Toronto sprawdzając, jaka forma śmiechu dostaje się pod skórę przechodniów. Gdy ktoś się śmieje w restauracji, to zwraca to uwagę. Wypróbowywałem ludzi. Doszedłem do punktu, w którym osoby wokół zawsze oglądały się słysząc mój śmiech myśląc „co to za przerażający typ jest za mną”.  "

Posłuchajcie co Jared Leto opowiedział o swojej roli w telewizji:

Tu możecie przekonać się o śmiechu Jokera w wydaniu filmowym, jak i animowanym, przedstawionym przez różnych aktorów:

W powyższym nagraniu mogliśmy zobaczyć zarówno Jacka Nicholsona, jak i Heatha Ledgera. Mieli oni duży wpływ na kreację Leto, do czego wokalista 30 Seconds to Mars sam się przyznał:

"

Praca jaka została wykonana przy tej postaci przez tyle osób przede mną miała na mnie ogromny wpływ. Trzeba sobie zdać sprawę z głębi tego bohatera oraz ryzyka, jakie niesie zagranie go. Trzeba wziąć na siebie tę odpowiedzialność. "

O wspomnianym oddaniu Leto wobec swojej roli, o którym wspomnieliśmy wcześniej, wypowiedzieli się również jego koledzy z planu „Legionu samobójców”, w tym też reżyser dzieła, David Ayer:

"

To co zrobił Jared jest absolutnie niesamowite. Kiedy wkraczał na plan świat po prostu się zatrzymywał. To co przedstawił jest potężne, groźne - można to dosłownie poczuć. Ekipa przestawała pracować i po prostu go obserwowała. Musiałem wszystkich na nowo zaciągać do obowiązków, bo był tak fascynujący. "

Jai Courtney, który w filmie wciela się w Kapitana Boomeranga, wyznał, że od kiedy zaczęły się zdjęcia nie miał okazji widzieć Jareda Leto, który wyszedłby ze swojej roli. W ten sam sposób o swoim koledze mówił wcześniej Will Smith.

Co sądzicie o śmiechu Jareda Leto w „Legionie samobójców”?

Robert Skowronski
Tagi: #Jared Leto #News #Suicide Squad