03.01.2017 13:57

Jak to było zagrać Lorda Vadera w „Łotrze 1”?

W pierwszym spin-offie „Gwiezdnych wojen” słynną rolę należącą niegdyś do Davida Prowse'a odegrał Spencer Wilding. Aktor opowiedział o swoim stawaniu się Darthem Vaderem.

Jak to było zagrać Lorda Vadera w „Łotrze 1”?
foto: kadr z filmu

„Łotra 1” można kochać za wiele rzeczy, a jedną z nich jest powrót na ekran mrocznego Sitha, którego po raz ostatni mogliśmy oglądać w „Powrocie Jedi” z 1983 roku (chyba że dodamy do tego krótki występ w „Zemście Sithów”). Nowym Vaderem w filmie Garetha Edwardsa został Spencer Wilding, choć głosu postaci użyczył kolejny raz James Earl Jones.

O swoim debiucie jako Lord Vader opowiedział walijski aktor:

"

To niesamowite. Każdy chciałby zagrać Dartha Vadera. To jest po prostu niesamowita postać, która świetnie się prezentuje - to niewiarygodne. Jestem tylko jednym małym elementem „Gwiezdnych wojen”. To ogromna produkcja i potrzeba wiele, aby tchnąć w nią tę magię. "

Aktor wyznał, że włożył dużo pracy w to, aby jak najdokładniej odzwierciedlić małe niuanse, które w oryginalnej trylogii przedstawił na ekranie David Prowse:

"

Przestudiowaliśmy sposób poruszania się Lorda Vadera. Miałem trenera, który mnie tego uczył. Chcieliśmy odtworzyć starą postać. To marzenie każdego aktora. Wciąż szczypię samego siebie, aby upewnić się, że nie był to tylko sen. "

„Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie” stał się drugim najbardziej dochodowym filmem 2016 roku w Stanach Zjednoczonych (410,3 milionów dolarów). Na pierwszym miejscu uplasowało się „Gdzie jest Dory?” z wynikiem 486,3 milionów dolarów, z kolei trzecie miejsce należy do „Kapitana Ameryki: Wojny bohaterów”, który zebrał 408 milionów dolarów.

„Łotr 1” jest pierwszym z wielu planowanych przez Disneya spin-offów. Kolejnym z nich jest ten o młodym Hanie Solo, w którego wcieli się Alden Ehrenreich - do tej roli kandydowali m.in. Miles Teller i Charlie Cox. Spin-off „Gwiezdnych wojen” ma się przerodzić w całą trylogię o pilocie Sokoła Millenium.

Tymczasem zakończyły się zdjęcia do „Gwiezdnych wojen: Epizodu VIII”, nad którymi pracuje Rian Johnson. Na ekranie zjawi się zmarła w grudniu 2016 roku Carrie Fisher, a to dlatego, że zakończono kręcenie scen z jej udziałem.

Robert Skowronski
Tagi: #Gwiezdne wojny #News