11.09.2017 12:11

Jared Leto oślepił się na planie „Blade Runnera 2049”

Jared Leto wystąpił w sequelu „Łowcy Androidów”. W filmie „Blade Runner 2049” wcielił się w twórcę replikantów. Okazuje się, że rola wcale nie była taka łatwa do odegrania. Leto pracował, prawie nic nie widząc. 

Jared Leto
foto: EastNews/Matt Baron/REX/Shutterstock

Już niedługo zobaczymy drugą część filmu, który przeszedł do historii. „Łowca Androidów” powstał w 1982 roku i po 35 latach reżyser Denis Villeneuve podjął się niezwykle trudnego zadania stworzenia godnego sequela dzieła Ridleya Scotta. W filmie „Blade Runner 2049” ponownie wystąpi Harrison Ford, ale tym razem nie będzie on głównym bohaterem. W roli głównej zobaczymy Ryana Goslinga, a u jego boku pojawią się tacy aktorzy, jak Robin Wright, Dave Bautista, Mackenzie Davis, Ana de Armas oraz Jared Leto. Wokalista 30 Second to Mars, jak zwykle zagrał dość oryginalną postać, chociaż trzeba przyznać, że w niedalekiej przyszłości, w której rozgrywa się akcja filmu, mało co jest zwyczajne. 

Leto wystąpił jako Niander Wallace - twórca replikantów. W trailerach, które mieliśmy okazję oglądać, widzimy, że aktor nosi soczewki kontaktowe, które całkowicie zakrywają mu tęczówki. Okazuje się, że ten element charakteryzacji znacznie utrudniał Leto pracę na planie. Artysta niewiele widział podczas kręcenia scen ze swoim udziałem. Opowiedział o tym reżyser filmu w rozmowie z WSJ Magazine

"

Wszedł do pomieszczenia i prawie nic nie widział. Bardzo powoli chodził z asystentem. To było jak patrzenie na Jezusa wchodzącego do świątyni. Wszyscy nagle ucichli i ten moment miał w sobie pewien rodzaj sacrum. Wszyscy byli zatrwożeni. To było tak piękne i potężne, że doprowadziło mnie do łez. A to był tylko test kamery! 

Wszyscy słyszeliśmy historie o Jaredzie, jak bardzo wczuwa się w swoje postacie. Ale mimo tego, nie byełm przygotowany na to, co mnie czeka. Dla mnie to było szalone, ale on naprawdę dokonał czegoś znaczącego. Za każdym razem, kiedy Jared wchodził na plan, pojawiała się energia, napięcie i podekscytowanie. "

Leto z wrodzoną dla siebie skromnością, skomentował swoją rolę trochę inaczej. 

"

Nie zanurkowałem w króliczej norze tak bardzo, jak robiłem to w innych filmach. Jestem szalony, ale nie niespełna rozumu.  "

Miejmy nadzieję, że Jared sprawdzi się w nowym „Łowcy Androidów”, bo opowieści Villeneuve, ocierające się o przeżycia mistyczne, powodują, że w fanach serii narastają jeszcze większe oczekiwania. Jedna z ostatnich kreacji muzyka nie przypadła kinomanom do gustu. Wydaje się, że reżyser znalazł godnego następcę Davida Bowiego, który początkowo miał się wcielać w Wallace'a. Premiera „Blade Runnera 2049” już 6 października 2017 roku

Villeneuve 

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #Blade Runner 2049 #Jared Leto #News #Łowca androidów