06.11.2017 10:09

Larry David krytykowany za żarty z Zagłady Żydów i seksafery w Hollywood

Komik Larry David w monologu Saturday Night Live postanowił poruszyć dwa tematy, które oburzyły część widzów programu. Zażartował sobie z Holocaustu, nawiązując jednocześnie do afery związanej z Harveyem Weinsteinem. Pojawił się też wątek Polski...

Larry David krytykowany za żarty z Zagłady Żydów i seksafery w Hollywood
foto: Saturday Night Live/YouTube

Program Saturday Night Live istnieje w amerykańskiej telewizji od roku 1975 i wciąż co tydzień przyciąga przed ekrany bardzo wielu widzów. Nie ma się co dziwić, w końcu występują w nim najlepsi komicy Ameryki, a gośćmi specjalnymi często są gwiazdy kina. Ponadto Saturday Night Live jest show na żywo bez montażu. Ten atut, czasem jest jednak powodem kontrowersji. Tak było w przypadku odcinka z początku listopada 2017 roku, kiedy komik Larry David wygłosił swój monolog.

Program często porusza tematy, o których zazwyczaj się nie żartuje. David postanowił odnieść się do seksafery w Hollywood, w której głównym bohaterem jest producent Harvey Weinstein. Poza Weinsteinem pojawiły się inne nazwiska z branży. Oprócz związków z filmem i zarzutów o molestowanie, innych oskarżonych z Weinsteinem łączy jeszcze jeden szczegół - wielu to Żydzi. David, który sam jest pochodzenia żydowskiego, w monologu powiedział, że chciałby otworzyć gazetę i zamiast nagłówków o Żydach czyniących zło, wolałby przeczytać o Żydach po jasnej stronie mocy. 

Z drugiej jednak strony wyznał, że sam od zawsze ma obsesję na punkcie kobiet. Podczas występu zastanawiał się, czy gdyby trafił do nazistowskiego obozu koncentracyjnego, zwracałby uwagę na więźniarki w nim przebywające.

"

Często zastanawiam się, czy gdybym dorastał w Polsce, kiedy Hitler doszedł do władzy i zostałbym wysłany do obozu koncentracyjnego, czy nadal obczajałbym tam kobiety? „Patrz na tą przy baraku. O mój Boże! Czyż nie jest piękna? Podejdę do niej i zagadam”. Oczywiście problem w tym, że w obozach koncentracyjnych nie ma dobrych tekstów na podryw. 

„Jak leci? Dobrze cię traktują? Wiesz, jeśli kiedyś stad wyjdziemy, z chęcią zabiorę cię na latkes [żydowskie placki ziemniaczane]. Lubisz latkes? Co? Co ja takiego powiedziałem? Chodzi o mnie, czy całą resztę? To dlatego, że jestem łysy, tak?!” "

Wiele osób uważa, że nie wciąż nie wypada śmiać się z jednych z największych tragedii we współczesnej historii, tym bardziej że wciąż żyją osoby, które pamiętają hitlerowską okupację i obozy koncentracyjne. Na Twitterze pojawiło się wiele negatywnych wpisów dotyczących monologu Davida.

"

Wciąż to do mnie nie dociera. Czy Larry David właśnie rozpoczął SNL żartami o obozach koncentracyjnych? "

"

Ok? Po zauważeniu, że wiele newsów o drapieżnikach seksualnych dotyczy Żydów, Larry David zaczął żartować o podbijaniu do kobiety w obozie koncentracyjnym.   "

"

Czy Larry David naprawdę użył SNL, żeby zamienić komentarz o aferze Weinsteina w żart o Holocauście? Tak. Zrobił to.  "

"

Obczajanie kobiet w obozie koncentracyjnym. Gdyby był scenariusz, w którym „za wcześnie” jest zawsze...  "

"

Nie czuję żartów Larry'ego Davida o obozie koncentracyjnym. W Holocauście nigdy nie będzie nic śmiesznego.  "

"

Jakim cudem producenci SNL pozwolili Larry'emu Davidowi robić sobie żarty z Holocaustu i bycia w obozie koncentracyjnym? Niezbyt błyskotliwe ani śmieszne.  "

Komik wywołał spore kontrowersje. Najwidoczniej zasada znana z serialu „South Park”, według której po 22,3 latach od tragedii oficjalnie można się z niej śmiać, nie jest prawdziwa.

Niebawem na antenie Showmax będziemy mogli oglądać polską wersję Saturday Night Live. Czy w rodzimej edycji również pojawią się żarty, które jadą po bandzie? 

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #News