07.10.2016 11:00

„Łowca androidów 2” z oficjalnym tytułem i zdjęciem z planu

Choć „Łowca Androidów” długo czekał na sukces komercyjny, powszechnie uznawany jest dziś za klasykę kina i jeden z kamieni milowych gatunku science-fiction. Twórcy sequelu podzielili się tytułem oraz nową datą premiery, a także pokazali pierwsze zdjęcie ekipy.

foto: kadr z wideo + Gage Skidmore, CC BY-SA 3.0 + AlBBie905, CC BY-SA 3.0

Blade Runner 2049” jest projektem realizowanym przez Alcon Productions, a jego dystrybucją na świecie zajmie się Sony Pictures, zaś w Stanach - Warner Bros. Na fotelu reżysera zasiada Denis Villeneuve, autor „Pogorzeliska”, „Sicario” i „Labiryntu”. Odpowiedzialność za scenariusz spadła na Hamptona Fanchera, autora oryginalnego skryptu do wersji z 1982 roku oraz Michaela Greena.

Ridley Scott, autor pierwowzoru, objął rolę producenta wykonawczego, a zdjęciami zajmie się Roger Deakins, który pracował przy „Skazanych na Shawshank”, „Fargo”, „Big Lebowski”, „To nie jest kraj dla starych ludzi”, „Skyfall”, „Sicario” i wielu innych. Akcja filmu powróci do Los Angeles przyszłości i toczy się przypuszczalnie w 2049 roku, trzydzieści lat po wydarzeniach z pierwszego filmu. Zapowiadana premiera filmu przypada na 6 października 2017 roku.

Niestety, jak dotąd nie ujawniono szczegółów fabuły filmu, ale jeśli tylko takie się pojawią, będziemy informować o nich na bieżąco. Jak dotąd znamy jedynie osoby zaangażowane w produkcję i tytuł. Wcześniej podawaliśmy już garść informacji o planowanym obrazie.

Harrison Ford powróci w filmie jako podstarzały łowca androidów, Rick Deckard. U jego boku zagrają między innymi Ryan Gosling, Jared Leto, wrestler Dave Bautista, czy znany z roli pirata w „Kapitanie Phillipsie” somalijczyk Abduwali Muse i Lennie James, który wystąpił choćby w „Przekręcie” Guya Ritchiego.

„Łowca androidów” w 1982 roku zarobił jedyne 27.5 miliona dolarów przy kosztach produkcji przekraczających 28 milionów i dystrybutorzy zapomnieli o nim na prawie dekadę. Tuż przed premierą oryginału, z powodu nacisków inwestorów, Ridley Scott był zmuszony wprowadzić drastyczne zmiany w gotowym obrazie. Po seansie sprawdzającym reakcję widzów na film uznano, że fabuła jest zbyt pogmatwana dla przeciętnego widza. Z powodu tych obaw postanowiono ułatwić jego odbiór i pokryć przynajmniej część przewidywanych strat. Zapadła wtedy absurdalna decyzja, by dodać do „Łowcy androidów” narratora, którym został główny bohater, Rick Deckard.

Pomysł okazał się całkowitym niewypałem. Zrujnował spokojną atmosferę filmu tłumacząc to, co widz sam widział na ekranie. Do tak przygotowanej całości doklejono happy end, wykorzystujący odrzuty nakręcone przez Kubricka do „Lśnienia”. Plotka głosi, że Harrison Ford z premedytacją niedbale czytał podane mu kwestie mając nadzieję, że nie zostaną wykorzystane w przygotowywanej właśnie wersji kinowej.

Oby producenci „Łowcy androidów 2049” nauczyli się na błędach popełnionych przy premierze oryginału. Tamte spowodowały, że film został dostrzeżony przez widzów i krytyków dopiero po wydaniu go na VHS w 1992 roku, w innej niż producencka wizja wersji. Od tego momentu jego popularność nie gaśnie.

W 2010 Disney powrócił do nieco zapomnianego uniwersum kręcąc „Tron: Dziedzictwo”. Obraz ten zarobił 400 milionów dolarów. Czy nowy „Łowca androidów” jest w stanie powtórzyć ten sukces, a może stanie się początkiem przyszłej serii?

komentarze
Tagi: #Harrison Ford #Jared Leto #News #Ridley Scott #Łowca androidów