26.07.2017 14:33

Neill Blomkamp nakręci thriller science fiction „The Gone World”

Jeden z najciekawszych twórców kina gatunkowego ostatnich lat powróci na duże ekrany z ciekawie zapowiadającym się filmem.  

Neill Blomkamp nakręci thriller science fiction „The Gone World”
foto: kadr z filmu

Reżyser takich filmów jak „Elizjum” i „Dystrykt 9”, Neil Blomkamp, wyjawił fanom, że rozpoczyna pracę nad swoim najnowszym projektem dla studia 20th Century Fox. Ma nakręcić adaptację powieści science fiction pt: „The Gone World” autorstwa Thomasa Sweterlitscha. Określana jako połączenie „Incepcji” z „Detektywem”, książka opowiada o agentce specjalnej Shannon Moss, która prowadzi śledztwo związane z morderstwem rodziny należącej do Navy SEALs. Bohaterka odkrywa, że zaginiona córka znalazła się na pokładzie statku kosmicznego, który zniknął w wymiarze zakrzywiającym czasoprzestrzeń zwanym „Deep Time”. Moss sama wybiera się w podróż w czasie, aby rozwiązać zagadkę. Powieść ukaże się na początku 2018 roku, ale Blomkamp już dostał swoją kopię. Dla potwierdzenia informacji opublikował zdjęcie na swoim Twitterze:

Będzie to pierwszy film reżysera od czasu średnio przyjętego „Chappie” z 2015 roku. Jest to dość ciekawy zabieg, bowiem adaptacja książki może pojawić się parę miesięcy po jej premierze. Przypomnijmy, że Blomkamp miał zająć się nową częścią „Obcego”, będącą bezpośrednią kontynuacją „Obcy – decydujące starcie” Jamesa Camerona z 1986 roku. W tej wersji „Obcy 3” i „Obcy: Przebudzenie” miały być wykreślone z uniwersum. Twórca „Elizjum” miał już szkic scenariusza i 20th Century Fox dawało zielone światło. Jednak wszystko rozpadło się, gdy Ridley Scott zaczął pracować nad „Obcym: Przymierze”. Biorąc pod uwagę, że film Scotta nie osiągnął zbyt dużego sukcesu komercyjnego, kto wie, czy Fox nie przyjrzy się ponownie w przyszłości jego projektowi. 

Blomkamp zainicjował ostatnio przedsięwzięcie Oats Studios, które skupia serię eksperymentalnych filmów krótkometrażowych z rejonu science fiction. Widzowie mają możliwość wybrania obrazu, który ich zdaniem jest warty rozwinięcia w pełny metraż. Największe wrażenie zrobił 22 minutowy film „Rakka”, gdzie główną rolę zagrała Sigourney Weaver. Fabuła przedstawia świat zdominowany przez zaawansowanych technologicznie kosmitów. Narratorka filmu na samym początku zdradza, że przypominające jaszczury stwory przybyły na ziemię, aby unicestwić ludzi. Ludzkość jednak się nie poddaje i szuka sposobu, aby pokonać najeźdźców. Wśród nich jest Jasper i jej grupa, której udało się stworzyć urządzenie blokujące zdolności obcych do przejmowania umysłu ludzi. Pojawiły się jeszcze dwa, blisko półgodzinne filmy – „Zygote” oraz „Firebase”

Kamil Dachnij