27.11.2015 15:11

Nowe „Gwiezdne wojny” nie dla każdego

Wydawać by się mogło, że tak długo wyczekiwana premiera będzie wyświetlana gdzie się tylko da. We Francji jednak tak nie będzie.

Nowe „Gwiezdne wojny” nie dla każdego
foto: materiały prasowe + Lord Vader grafiki

Decyzją Disneya, studia które wyprodukowało „Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy”, przyjęto w państwie nad Sekwaną strategię dystrybucyjną, która niektórych oburzyła. Zdecydowano, że obraz J.J. Abramsa nie będzie wyświetlany w kinach studyjnych i arthouse'owych.

I o co te pretensje skoro prowadzi się obiekt przeznaczony dla koneserów kina, nie zaś masowego odbiorcy? Przecież postanowienie Disneya nie jest pozbawione sensu. Jednak we Francji sprawa wygląda nieco inaczej. Każde kino zarejestrowane jako arthouse'owe otrzymuje od państwa dotacje, a specjalna komisja decyduje o tym czy dany film zalicza się do nurtu artystycznego. Jednak właściciele mają prawo posiadać w repertuarze do 30% obrazów, które z reguły trafiają do multipleksów.

Z tych powodów niektóre francuskie kina zachciały mieć w swoim ofercie „Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy” mając świadomość jaki potencjał w sprzedaży biletów drzemie w tym dziele. Niestety, ale Disney nie wyraził na to zgody powodując ogólny sprzeciw. Film trafi do 280 małych kin na terenie całej Francji, co nie jest wystarczająca liczbą, aby usatysfakcjonować wszystkich właścicieli.

Powstała już petycja wyrażająca bunt wobec decyzji studia. Przedstawiciele kin uważają, że „Gwiezdne wojny” to fenomen kulturowy i z tego powodu są one przeznaczone dla każdego widza, w tym również tego, który ogląda filmy artystyczne.

Jednak francuski związek producentów nie wstawi się za kiniarzami, gdyż uważa, że doprowadziłoby to do tego, że produkcje artystyczne nie miałyby szans w starciu z uniwersum wykreowanym przez George'a Lucasa. Zaszkodziłoby to tylko odbiorowi mniejszych niezależnych produkcji.

Co więcej w Stanach Zjednoczonych nowe „Gwiezdne wojny” otrzymały oznaczenie PG-13. Znaczy to tyle, że osoby poniżej 13 roku życia nie będą mogły zasiąść w fotelu na seansie filmu, chyba że będą im towarzyszyć rodzice. Wcześniej taki los spotkał tylko „Zemsta Sithów”. Inne części gwiezdnej sagi miały kategorię wiekową PG, co oznaczało, że opieka rodzica była wskazana, ale niewymagana.

A Wam stoi coś na przeszkodzie, aby wybrać się na „Gwiezdne wojny”?

Robert Skowroński
Tagi: #Gwiezdne wojny #News