11.10.2017 11:00

Nowy „Matrix” nie będzie ani rebootem, ani kontynuacją

Atmosfera wokół nowej odsłony kultowego Matrixa jest niemal tak zawiła, jak wątki w „Matrix: Rewolucje”. Czy scenarzysta nowego filmu ma w tym swój cel?

Nowy „Matrix” nie będzie ani rebootem, ani kontynuacją
foto: kadr z wideo

Zak Penn, który zajmuje się tworzeniem scenariusza, udziela bardzo wymijających odpowiedzi odnośnie tego, czego możemy spodziewać się po nowym „Matrixie”. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że to samo robił już w marcu 2017, a więc 7 miesięcy temu. Czyżby przez siedem miesięcy pracy nad tekstem, naprawdę nie wiedział, czy pisze remake, reboot, kontynuację, spin-off czy prequel?

Z wypowiedzi Penna na Twitterze, którą opublikował 6 października 2017, wynika, że najbardziej prawdopodobną wersją jest obecnie to, że nowy „Matrix” będzie odrębną historią, jedynie osadzoną w uniwersum, które znamy z trylogii sióstr Wachowskich. Czy prognoza ta może się sprawdzić? Czas pokaże… Być może za kilka miesięcy scenarzysta uraczy fanów franczyzy kolejną informacją o tym, czym kolejny „Matrix” NIE będzie. 

Sytuację trafnie skomentował na Twitterze „The Playlist”:

Zak Penn zdaje się jednak nie przejmować takimi komentarzami. W ten sam sposób wypowiada się także na temat spekulacji, odnoszących się do obsady filmu oraz tego, kto stanie za kamerą. 

Sam Keanu Reeves powiedział w jednym z wywiadów, że chętnie zagrałby w kontynuacji „Matrixa”, jeśli za kamerą stanęłyby siostry Wachowskie. Jednak to, czy ktokolwiek zaproponuje mu udział w projekcie, również pozostaje zagadką. 

zdjęcie matrix

Być może w tym szaleństwie jest metoda i scenarzysta specjalnie myli tropy, by wokół powstającego filmu zrobić jeszcze większe zamieszanie. Niestety, bardziej prawdopodobne wydaje się jednak to, że Zak Penn po prostu sam jeszcze nie wie, co pisze. Co z tego wszystkiego wyjdzie? Pożyjemy, zobaczymy…

Natalia Hluzow
Tagi: #Matrix #News