04.12.2017 13:53

Obsada „Gwiezdnych Wojen: Ostatnich Jedi” ma sprzeczne opinie o Porgach

Zwierzątka, będące połączeniem pingwinów i świnek morskich, dla jednych są słodkimi pluszakami, a dla innych marketingową maszynką do robienia pieniędzy. Podobne różnice zdań ma również sama obsada nowej części kosmicznej sagi.

Obsada „Gwiezdnych Wojen: Ostatnich Jedi” ma sprzeczne opinie o Porgach
foto: kadr z wideo

Podczas ostatniego programu „Jimmy Kimmel Live”, gospodarz programu poruszył bardzo ważny temat dotyczący nowej części „Gwiezdnych Wojen” - zapytał obsadę filmu o Porgi. Jak się okazuje, również pomiędzy aktorami utworzyły się dwie, przeciwne sobie grupy. Jedna pro-porgowa, a druga anty.

Jak opowiada reżyser produkcji, Rian Johnson, takie same ugrupowania utworzyły się na planie, kiedy pierwszy raz zaprezentowano maskotki osobom pracującym przy filmie:

"

Pamiętam jak pierwszy raz pokazaliśmy załodze maskotki Porgów. Wtedy po raz pierwszy mogłem zobaczyć reakcje ludzi. Praca na planie się zatrzymała i szybko wytworzyły się dwie strony - jedna, która mówiła jak słodko zwierzaki wyglądają i druga, która patrzyła na nie spode łba. "

Na pytanie Kimmela brzmiące „kto nie lubi Porgów?”, rękę zdecydowanie podniósł John Boyega. Powód? Gryzonio-pingwiny przerażały aktora:

"

Mam jakoś tak, że po prostu ich nie lubię z natury. Wszedłem na pokład Sokoła Millenium, w którym zrobili dziurę. I w tej norce poukładali małe Porgi, otaczające większe, dorosłe osobniki. Przeszły mnie ciarki jak to zobaczyłem. Wszystkie kukiełki mają takie wielkie czarne oczyska i potrafią mrugać. Nie moja bajka. "

Boyedze nie można jednak ufać, ponieważ jego postać, Finn, ma zostać kosmicznym terrorystą, zatem nie powinno dziwić, że przerażają go tak niewinne i słodkie stworzenia. W obronie zwierzaków i twórców filmu szybko stanął Mark Hamill. Wytłumaczył wszystkim zebranym, że „Gwiezdne Wojny były zrobione dla dzieciaków”, na co zareagował Kimmel, mówiąc że „teraz są to filmy dla nerdów w średnim wieku”. 

O tym, czy Porgi to zło wcielone, czy raczej nieinwazyjne stworzonka, dowiemy się już 15 grudnia 2017 roku. Wtedy w kinach zawitają „Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi”.

A wy lubicie Porgi?

Kamil Kacperski
Tagi: #Gwiezdne wojny #Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi #News #Star Wars #Star Wars: The Last Jedi