21.06.2017 13:09

Pierwsze recenzje filmu „Transfomers: Ostatni rycerz”: „Ten film jest w stanie zabić twoje szare komórki”

Seria „Transformers” nigdy nie mogła pochwalić się najlepszymi recenzjami. 5. z kolei część póki co podtrzymuje złą passę. 

Pierwsze recenzje filmu „Transfomers: Ostatni rycerz”: „Ten film jest w stanie zabić twoje szare komórki”
foto: kadr z filmu

Michael Bay ma swoich fanów. Ci zwykli bronić go jako kogoś w rodzaju wulgarnego autora, który z powodzeniem przedkłada formę nad treścią. W końcu kręci filmy rozrywkowe, gdzie widzowie chcą wielkich wybuchów, strzelanin i szybkiego tempa narracji. Jednak ta grupa jest w mniejszości. Cztery dotychczasowe wyreżyserowane przez niego filmy z wielkimi robotami były miażdżone przez krytykę. Padały opinie, że są chaotyczne, bezsensownie wydłużone i przesadnie głośne. Okazuje się, że 5. odsłona „Transformersów” tego obrazu nie zmieni. Jest tak samo źle.

„Transformers: Ostatni rycerz” może „poszczycić” się obecnie wynik 17% na portalu Rotten Tomatoes. Film z Markiem Wahlbergiem i sir Anthonym Hopkinsem w taki sposób został oceniony przez Mike’a Ryana z Uproxx:

"

Nie mogę udowodnić, czy „Transformers: Ostatni rycerz” jest w stanie zabić twoje szare komórki, ale nie zdziwiłbym się, gdyby tak było. Mogę za to zapewnić, że po seansie będzie was bolała głowa. Jeśli to wynik przed chwilą zabitych szarych komórek, to trzeba poczekać na wynik z laboratorium. Nowy film z Transformersami udowadnia, że nic już nie ma znaczenia. Wszyscy ogłupieją po jego seansie.  "

Megan Farokhmanesh z The Verge też nie miała nic miłego do powiedzenia:

"

Nawet w swoich najlepszych momentach, film jest jak zbitka scen akcji na tle ledwo zarysowanej narracji. Bohaterzy są w ciągłym niebezpieczeństwie -  z powodu robotów próbujących ich zmiażdżyć, albo upadków z dużej wysokości. Każdy rzuca jakimś powiedzonkiem i, jak się można domyśleć, są one żenujące. Wprowadzenie do fabuły legendy Króla Artura i tym podobnych mitów to cienka jak papier próba zrobienia bitw w stylu „Gry o tron”. "

Matt Singer z Screencrush zawyrokował:

"

Jeśli myślicie, że Michael Bay przy swojej piątej próbie w końcu rozgryzł, jak nakręcić spójny film o „Transformersach”, to moja odpowiedź brzmi nie. Wyzywam wszystkich – w tym czterech scenarzystów filmu – aby wyjaśnili mi o co chodzi w „Ostatnim rycerzu”. Uwierzcie mi, że się nie da. Albo ten film jest głupi, albo ja. "

Jednak najlepszą recenzję pozostawiliśmy na koniec. Bilge Ebiri z Village Voice podsumował dzieło Baya w dość ciekawy sposób:

"

fiiigjhkwetwnwwwjsahafajhwfohofoehaoowofoeoicioeciaqidjFaerlaeaffjgjlje XGRSXSsfdsmfjjjsomuchrandomstuffsomuchegjwogpjwd bldklhjitslikeyouthoughttheearliermovieswereeconfusinghahahah mfjff7ga98fhfhfplwxczchowarekidssupposedtounderstandanyofthisVSSH gmnskglactuallyhowareadultssupposedtounderstandanyofthisjskjjlvr lmnkrjsljrjsaywhatyouwillbutonceuponatimejsogrjdvpvarivpaeimp grfggjsfsfpoemichaelbaycouldbringbeautytoanactionsceneeeevgrhcgg oiwxgamanicpoetryfilledwithkineticgraceandheroismgjvbbp mnfwdwdwkpad3dkkalikewhateverhappenedtoTHATguydzxwqs szmtheguywhomadetherockandbadboys2andeventhefirsttransformerswzns hmnffrqerqrqpainandgaintoothatwasprettygoodhahqqxjpq3Oirgaraaem hjsxsmvermavrbutnowhesbecomeaselfparodykljekwjkjjjejhar grmfagafafmmfhkjasxxandthecrazythingisheknowsitjcejjdagmfflrlrl 3jq3aefrabutdoesntseemtoknowhowtoescapeitzklWSCMC "

Reszta recenzji jest utrzymana właściwie w tym samym tonie. Ciekawe, jak ci krytycy odnoszą się do planu Paramount Pictures, aby nakręcić jeszcze 14 filmów. Jeden ze spin-offów ma się nawet dziać w czasach starożytnego Rzymu. Osobny film z Bumblebee będzie z kolei umiejscowiony w latach 80. Jednak pierw widzowie będą mogli się przekonać sami, jak faktycznie zły jest nowy film z robotami już niebawem, bo 23 czerwca 2017 roku. Jeśli patrzeć na poprzednie wyniki kasowe z franczyzy, co „Ostatni rycerz” będzie wielkim hitem. 

Wybieracie się na nowych Transformersów?

Kamil Dachnij
Tagi: #Transformers